Puszcza znów bogatsza, z Garbarnią coraz gorzej
Gole strzelone przez Cholewiaka i Moskwika dały Puszczy zasłużone zwycięstwo nad Garbarnią. Niepołomiczanie wciąż notują ośmiopunktową stratę do drugiego w tabeli OKS 1945 Olsztyn. „Brązowi” przegrali dziś trzeci mecz z rzędu w ciągu tygodnia...
Puszcza Niepołomice - Garbarnia Kraków 2-0 (1-0)
1-0 Cholewiak 42
2-0 Moskwik 47
Sędziowali: Paweł Płoskonka oraz Zbigniew Siemiński i Marcin Czyż (Tarnów). Żółte kartki: Olszak, Moskwik, Lizak - Iwan, Pluta, Sepioł, Stokłosa. Czerwona kartka: Haxhijaj (rezerwowy Garbarni, po zakończeniu meczu, niesportowe zachowanie) Widów 150.
PUSZCZA: Kwedyczenko - Zontek, Księżyc, Jurkowski, Radwański, Lizak (90+3 Kowalczyk), Olszak (55 Paul), Kałat (84 Kok), Morawski, Moskwik (64 Balawender), Cholewiak.
GARBARNIA: Żylski - Stokłosa, Piszczek, Pluta, Byrski, Fedoruk (57 Chodźko), Zelek (64 Kalicki), Iwan (57 Kalemba), Sepioł, Marcin Siedlarz (62 Rado), Praciak.
Przepaść dzieląca obie drużyny w drugoligowej tabeli nie znalazła odzwierciedlenia w przebiegu pierwszej połowy. Natomiast potwierdziło się, że Puszcza po prostu gra skutecznie. Podopieczni Dariusza Wójtowicza stworzyli sobie do pauzy jedną stuprocentową sytuację. I ją wykorzystali, gdy w 42. minucie w dogodnym położeniu znalazł się Cholewiak. Oko w oko z Żylskim pewnie posłał piłkę do siatki.
O dziwo, lepiej rozpoczęła mecz Garbarnia, która w pierwszym kwadransie złożyła dwie bardzo groźne wizyty na przedpolu Kwedyczenki. Strzał Marcina Siedlarza przeszedł obok lewego słupka bramki, natomiast znajdujący się w doskonałej sytuacji Praciak z kilku metrów ‚główkował” ponad poprzeczką.
W 27. minucie wydawało się, że Żylski przekroczył limit czasu trzymania piłki w rękach. Sędzia przerwał grę, ale zamiast powszechnie spodziewanego rzutu wolnego pośredniego dla Puszczy został zarządzony rzut sędziowski. Chwilę później niebezpiecznie uderzał z wolnego Księżyc, piłka jednak minęła cel.W 38. minucie Praciak dał zatrudnienie Kwedyczence, ale nie sprawił mu dużych kłopotów. Natomiast byłoby groźnie, gdyby Zontek nie zablokował w ostatniej chwili strzału Siedlarza. W końcu padł gol strzelony przez Cholewiaka. Zdobył on w obecnym sezonie 7. bramkę. Jeszcze przed gwizdkiem na przerwę Kwedyczenko uprzedził Praciaka.
W drugą połowę weszła Puszcza optymalnie. Po rozmontowaniu defensywy Garbarni w sytuacji „sam na sam” znalazł się Moskwik i nie miał problemów z posłaniem piłki do siatki. Garbarnia odpowiedziała crossowym podaniem Iwana do Siedlarza, który oddał piękny strzał. Ale tylko w poprzeczkę... Niebawem sygnalizowali „garbarze” popełnienie faulu na Siedlarzu w polu karnym, ale arbiter nie podyktował „jedenastki”. Trener Garbarni, Krzysztof Bukalski, w ciągu zaledwie siedmiu minut wyczerpał limit zmian. Niektóre z tych decyzji wywołały mieszane odczucia.
W polu karnym gości dosyć groźnie szarżował Cholewiak. Z kolei pod bramką Kwedyczenki Kalicki nie zmienił głową lotu piłki adresowanej przez Sepioła.
Pewne jest, że dzisiejszy mecz w Niepołomicach wygrała dojrzalsza drużyna.
cst