Trzecia porażka z rzędu Puszczy, coś się zacięło
Puszcza Niepołomice - OKS 1945 Olsztyn 1-2 (1-1)
0-1 Suchocki 22
1-1 Mizia 40
1-2 Filipek 70
Sędziował Jacek Lis (Ruda Śląska). Żółte kartki: Księżyc, Lewiński.
PUSZCZA: Kwedyczenko - Moskała, Lewiński, Księżyc, Janik - Mizia (81 Serafin), P. Morawski (77 Radwański), Kałat (77 Nowak), Kowalczyk (64 Moskwik) - Jaromin, Cholewiak.
OKS OLSZTYN: Skiba - Bucholc, Baranowski, Koprucki, Świderski - Suchocki [86 Stefanowicz), Tunkiewicz, Jegliński, Głowacki - Filipek [89 Bartosiewicz), Łysiak.
Jak szło to Puszcza nie przegrała sześciu meczów z kolei, jak się zacięło, to podopieczni Dariusza Wójtowicza ponieśli trzecią porażkę z rzędu.
Mecz nie zachwycił poziomem. OKS prowadził po bramce Suchockiego w 22 min, ale już przed nią bramkarz Puszczy musiał wykazywać się umiejętnościami przy strzale tego samego zawodnika w 19 min, a w 20 min po akcji Jeglińskiego prawą stroną i jego dograniu do Filipka poradził sobie z jego strzałem z 7 metrów.
Puszcza szybko po stracie miała bramkową szansę. Mizia zagrał do Kowalczyka, a ten na 5, metrze nie trafił w piłkę.
II połowa była mniej ciekawa, zwłaszcza w wykonaniu Puszczy. OKS zdobył w niej bramkę w 70 min, a pięć minut później mógł zdobyć jeszcze jedną. Suchocki zagrał do Świderskiego na 7. metr, a ten posłał piłkę obok bramki.
Jak padły bramki
0-1 Suchocki 22
Jegliński poszedł prawą stroną, minął Janika, dośrodkował na 5. metr do Suchockiego, a ten z bliska pokonał Kwedyczenkę.
1-1 Mizia 40
W zamieszaniu w polu karnym OKS-u Mizia wyłuskał piłkę na 4. metrze i posłał ją do bramki obok bramkarza.
1-2 Filipek 70
Z błędu Lewińskiego poelnionego na 16. metrze skorzystał Filipek, przejął piłkę i pociągnął z nią sam na bramkę, po czym pokonał Kwedyczenkę
ST/TB