Zwycięsko pożegnał się z II ligą jej mistrz Bruk-Bet Nieciecza. W ostatnim meczu sezonu pokonał Concordię Piotrków Trybunalski, a potem było wielkie świętowanie.
Bruk-Bet Nieciecza - Concordia Piotrków Trybunalski 2-1 (2-1)
1-0 Szczoczarz 2
1-1 Juszkiewicz 18
2-1 Szczoczarz 36
Sędziował Jacek Małyszek (Lublin). Żółta kartka - Kwiek. Widzów 400.
BRUK-BET: Dunajko - Jacek, Czarny, Cios, Zontek - Szałęga, Prokop, Metz (58 Cygnar), Kwiek (74 Smółka) - Dzierżanowski (50 Kot), Szczoczarz (69 Ryguła)
CONCORDIA: Kaniecki - Adamski, Kaciczek, Karasiak, Moliński, Jabłecki, Bortnik (69 Wyciszkiewicz), Juszkiewicz, Wolan, Zaor (74 Wiśniewski), Jeremicz (58 Wrzesiński)
Mecz już nie miał stawki, dla Bruk-Betu ważne było jednak wygrać, bo po spotkaniu czekała na piłkarzy i kibiców prawdziwa feta z okazji awansu. Niecieczanie natychmiast przystąpili do realizacji zadania - w 2 min Łukasz Szczoczarz umknął obrońcom i nad bramkarzem Concordii posłał piłkę do bramki. Ciekawe, że goście nie zamierzali ułatwić zadania mistrzowi grupy wschodniej. W 8 min mogli wyrównać, gdy w sytuacji sam na sam był Jeremicz. Wtedy gol nie padł, za to padł w 18 min, po rzucie wolnym i celnym strzale Juszkiewicza. W 36 min ponownie Szczoczarz wyprowadził Bruk=Bet na prowadzenie. Kwiek zagrał mocno w pole karne przeciwnika. Źle interweniował Karasiak, przez co Szczoczarz dostał piłkę pod nogi i z prezentu skorzystał. W drugiej połowie trwało już odliczanie do świętowania kolejnego historycznego awansu w Niecieczy.
Po meczu świętował cały klub, nie tylko seniorzy, ale i klubowa młodzież otrzymywała nagrody. Nie zapomniano o żadnej z osób, która przyczyniła się do sukcesu Bruk-Betu i pracowała na jego powodzenie. To całkowicie nowe standardy w małopolskim futbolu, do ich wyznaczania na właściwym poziomie Bruk-Betu powoli już przyzwyczaja.
ST