Kolejarz Stróże w formie wiosną, już do przerwy ustalił wynik
Kolejarz Stróże - Dolcan Ząbki 2-0 (2-0)
1-0 Kowalczyk 8
2-0 Kowalczyk 24
Sędziował Jacek Zygmunt (Jarosław). Żółte karki: Kowalczy - Stańczyk.
KOLEJARZ: Zarychta - Walęciak, Markowski, Cichy, Basta - Cebula (63 Niane), Stefanik, Chrapek, Wolański (76 Gryźlak) - Gajtkowski (63 Nitkiewicz), Kowalczyk.
DOLCAN: Humerski - Dybiec, Ciesielski (55 Zaniewski), Chylaszek, Tataj - Chwastek, Jakubik (18 Koziara), Osoliński, Świerblewski - Pulkowski (46 Stańczyk), Grzelak.
Skuteczny Maciej Kowalczyk okazał się najważniejszym atutem Kolejarza Stróże w starciu z Dolcanem Ząbki. Gdyby goście mieli w swoich szeregach kogoś tak skutecznego, mogliby wywieźć ze Stróż jakąś zdobycz. Ale nie wykorzystywali szans, a Kolejarz potrafił ich wypunktować.
W 2 min gospodarze mogli prowadzić. Po rzucie rożnym strzelał z woleja Wolański, ale tuż obok słupka. W 8 min było już 1-0 po przebojowej akcji Kowalczyka. Od 16. metra przedzierał się na bramkę, mijając rywali, na końcu mocnym strzałem pokonał Humerskiego. Dolcan odgryzał się strzałami Chwastka i Jakubika. W 19 min świetną szansę na 5. metrze zmarnował Dybiec, do którego trafiła piłka po rzucie rożnym. I tak rozpędzonego przeciwnika Kolejarz skarcił po raz drugi. I znów błysnął Kowalczyk. Dostał dobre podanie od Chrapka w polu karnym, ograł obrońców, jeszcze zmylił bramkarza i posłał piłkę w róg bramki.
Po spokojnym początku drugiej połowy, pierwszą szansę miał w niej Gajtkowski, ale przestrzelił z dystansu. W 60 min świetne szanse miał Dolcan, ale i Chylaszek z 5 metrów, i Tataj z 2 metrów nie trafili do celu. Lepszej okazji nie będzie. Chwilę potem Kolejarz ratował się wybijając piłkę z bramki. Zresztą tak samo było 10 minut później. Gospodarze skupieni na obronie wyniku, wytrwali już do końca bez strat, udanie inaugurując piłkarską wiosnę.
st