Kolejarz Stróże - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 0-3 (0-1)
0-1 Dariusz Pawlusiński 18
0-2 Łukasz Szczoczarz 50
0-3 Łukasz Szczoczarz 76
Sędziował Jacek Małyszek (Lublin). Żółte kartki: Zawadzki, Niane, Szufryn, Walęciak, Stefanik, Kowalczyk - Jarecki, Baran, Lipecki
KOLEJARZ: Lisak - Cichy, Szufryn, Markowski, Walęciak - Chrapek, Niane (46 Gryźlak), Stefanik, Cebula (16 Zawadzki), Wolański - Kowalczyk.
TERMALICA: Nowak - Kowalski, Czerwiński, Pleva, Jarecki - Pawlusiński (90 Piątek), Lipecki, Baran (84 Metz), Szczoczarz, Biskup (82 Szałęga) - Drozdowicz.
W I-ligowych derbach Małopolski Termalica Bruk-Bet Nieciecza pokonała Kolejarza Stróże 3-0. Choć niecieczanie wygrali zasłużenie, to chyba nieco za wysoko. Przewaga po ich stronie nie była aż tak wielka. Poszalał w Stróżach sędzia Jacek Małyszek, który bez umiaru rozdzielał żółte kartki.
Stróże nie były dotąd ulubionym miejscem dla Termaliki, przegrywała tu regularnie z Kolejarzem. Teraz odczarowała nieprzyjazne dotąd boisko po bardzo nerwowym meczu. Do stworzenia takiej atmosfery, której sprzyjał już sam derbowy charakter spotkania, przyczynił się arbiter.
Goście szybko ustawili sobie spotkanie - w 18 min, pod dobrze rozegranej kontrze i celnym strzale Pawlusińskiego, prowadzili 1-0. Taki wynik utrzymał się do końca pierwszej połowy, choć w jej ostatniej minucie goście mogli podwyższyć prowadzenie.
Zrobili to dwukrotnie po przerwie, gdy Szczoczarz w 50 min skutecznie dobijał piłkę odbitą przez Lisaka, a potem w 76 min gdy po kontrze i dośrodkowaniu z lewej strony znów pokonała Lisaka. Kolejarz też miał w drugiej połowie swoje szanse (Gryźlak, Kowalczyk), ale nie był tak skuteczny jak rywal.