Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Dolcan Ząbki 2-1 (2-0)
1-0 Dariusz Pawlusiński 20
2-0 Jakub Biskup 26
2-1 Marcin Hirsz 73
Sędziował Michał Zając (Sosnowiec). Żółte kartki: Kowalski, Pleva, Lipecki - Grzelak.
TERMALICA: Nowak - Ł. Kowalski, Czerwiński, Kubowicz, Pleva - Pawlusiński, Baran (76 Lipecki), Biskup (87 Martuś), Rybski - Szczoczarz (77 Metz) - Drozdowicz.
DOLCAN: Humerski - Dadacz, Hirsz, Ciesielski, Grzelak - Sierpina (57 Kosiorowski), Bazler, Pulkowski (58 Tataj), Piesio, Głowacki (46 Wielądek) - Świerblewski.
Ważne trzy punkty zainkasowała Termalica. W tygodniu odbyła daleką podróż do Świnoujścia, ale nie straciła przez nią atutów. W meczu z Dolcanem jej przewaga zwiększała się z każdą minutą pierwszej połowy. Gospodarze przypieczętowali ją dwoma bramkami.
Wcześniej zbyt lekko główkował Dariusz Pawlusiński, a chwilę później tuż obok bramki Dolcanu strzelał Emil Drozdowicz. Podopieczni Dusana Radolskiego dopięli swego w 20. minucie. Kapitalnym uderzeniem zza pola karnego popisał się Pawlusiński nie dając żadnych szans na interwencję Maciejowi Humerskiemu. Mimo prowadzenie Termalica nie zwalniała tempa i sześć minut po pierwszym golu, gospodarze po raz drugi trafili do siatki ząbkowian. Tym razem bramkarza Dolcanu pokonał Jakub Biskup. W końcówce pierwszej połowy Nieciecza mogła jeszcze podwyższyć prowadzenie, ale Humerski nie dał się kolejny raz zaskoczyć Pawlusińskiemu i Biskupowi. Ząbkowianie w tej części gry stać było tylko na uderzenia z dystansu, z którym żadnych problemów nie miał Sebastian Nowak.
Po zmianie stron inicjatywę próbowali przejąć podopieczni Roberta Podolińskiego. Sygnał do ataków dał Piotr Bazler, szukający swojego szczęścia w strzałach z dystansu. Trener Dolcanu postawił wszystko na jedną kartę wpuszczając na plac gry Piotra Kosiorowskiego oraz Macieja Tataja. Zmiany przyniosły efekt w 73. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Kosiorowskiego, gola zdobył Marcin Hirsz. Mimo oblężenia bramki gospodarzy ząbkowianom nie udało się doprowadzić do wyrównania.
DARO/dolcanzabki.com