Sandecja Nowy Sącz - Piast Gliwice 4-0 (1-0)
1-0 Arkadiusz Aleksander 22, karny
2-0 Bartosz Szeliga 66
3-0 Arkadiusz Aleksander 83
4-0 Filip Burkhardt 90
Sędziował Piotr Siedlecki (Warszawa). Żółte kartki: Fechner, Froelich - Buryan, Zganiacz, Grobirz, Podgórski. Czerwona kartka - Buryan (86, 2. żółta).
SANDECJA: Kozioł - Fechner, Frohlich, Midzierski, Woźniak - Szczepański (62 Szeliga), Berliński, Gawęcki (87 Trochim), Burkhardt, Janič (59 Eismann) - Aleksander.
PIAST: Szmatuła - Buryán, Matuszek, Krzycki, Bodzioch - Hałgas (46 Groborz), Zganiacz, Urban (60 Świątek), Cicman, Podgórski - Kędziora.
Na takie zwycięstwo w Nowym Sączu czekano od dawna - przyjechał Piast w roli lidera I ligi, a wyjechał już zdetronizowany po porażce. Przeskoczyła go Pogoń Szczecin. To ważne zwycięstwo sądeczan po burzliwych ostatnich tygodniach, pełnych gorzkich pigułek do przełknięcia.
Sandecja od początku dyktowała warunki i nim w 22 min Aleksander wykorzystał rzut karny (za faul Buryana) już miała dwie szanse. Do przerwy więcej bramek już nie padło. Gospodarzy uspokoiła druga bramka - w 66 min pięknym strzałem w okienko z 35 m popisał się Szeliga. Goście mieli szansę na złapanie kontaktu w 75 min sam na sam z Koziołem wychodził Kędziora, ale z interwencją zdążył Frohlich.
W 83 min Burkhardt z Aleksandrem rozklepali obronę gości i ten drugi delikatnym strzałem obok bramkarza posłał piłkę do bramki. Czwartym golem przypieczętował wygraną Burkhardt po indywidualnej akcji. To jego pierwsze trafienie w sądeckich barwach.
Pomiędzy piłkarzami a kibicami nastał chyba czas szorstkiej przyjaźni, pierwsi nie podziękowali za doping, drudzy wywiesili prowokacyjny transparent adresowany do Rafała Berlińskiego.
DARO, st/ sandecja.pl