Czwarta porażka Sandecji, co z Kurasem?
Sandecja Nowy Sącz – Warta Poznań 0-3 (0-2)
0-1 Reiss 2
0-2 Reiss 29
0-3 Klatt 65
Sędziował Marcin Szrek (Kielce). Żółte kartki: Bereszyński, Sobieraj, Ngamayama.
SANDECJA: Kozioł – Makuch (46 Burkhardt), Frohlich, Dymkowski, Woźniak – Jędrzejowski (46 Szczepański), Durić, Berliński, Eismann – Chmiest, Aleksander (67 Wiśniewski).
WARTA: Sobański – Sasin, Jasiński (69 Foszmańczyk), Sobieraj, Wichtowski – Marciniak, Bereszyński, Ngamayama – Gajtkowski (71 Magdziarz) - Reiss, Klatt (81 Ujek).
Czwartą porażkę poniosła Sandecja Nowy Sącz w tegorocznych rozgrywkach. W minionym tygodniu zarząd klubu debatował już nad losem trenera Mariusza Kurasa i jeszcze obdarzył go zaufaniem. Ale po tej porażce temat dalszej jego pracy w Nowym Sączu może wrócić. Kibice po meczu skandowali nazwisko Dariusza Wójtowicza, poprzednika Kurasa, który teraz pracuje w Puszczy Niepołomice, a kojarzy się kibicom z najładniejszym futbolem w wykonaniu sądeczan.
Goście na prowadzenie wyszli już w 2 min. Podanie Ngamayamy na bramkę zamienił Piotr Reiss. Ten sam zawodnik wynik podwyższył w 29 min. Tym razem piłkę dogrywał Marcin Klatt, który wcześniej ograł Jano Frohlicha.
Od pierwszej minuty drugiej połowy na boisku pojawił się nowy nabytek Sandecji, Filip Burkhardt.
W 64 min Warta prowadziła już 3:0. Marka Kozioła w sytuacji sam na sam pokonał Marcin Klatt. - Ekstraklasa bez Kurasa – zaraz po trafieniu Klatta zaczęli skandować fani Sandecji, a wkrótce potem wywoływali Wójtowicza.
DARO/sandecja.pl