- Do naszego klubu gorzowianie przysłali faks, odwołujący przyjazd piłkarzy GKP na mecz - informuje rzecznik ŁKS Jarosław Paradowski. - Gorzowianie argumentują swą decyzję trudną sytuacją finansową.
- Na spotkaniu z kuratorem GKP Januszem Szczepanowskim i osobą, która w imieniu byłego prezesa GKP Sylwestra Komisarka stara się doprowadzić do zawarcia ugód ws. spłaty zadłużenia wobec ZUS-u i Urzędu Skarbowego zawodnicy usłyszeli, że są małe szanse na otrzymanie pierwszej raty miejskiej dotacji w kwocie 250 tys. zł. Krótko potem spakowali się i pojechali do domów na święta - poinformował dyrektor GKP Mariusz Niewiadomski.
Po świętach (we wtorek) piłkarze mają wrócić na trening do Gorzowa, ale nie wiadomo czy będą kontynuowali grę w zapleczu ekstraklasy.
Dariusz Kuczmera (Dziennik Łódzki)