Łódzki KS - Dolcan Ząbki 1-0 (0-0)
1-0 Bykowski 55
Sędziował Tomasz Garbowski (Kluczbork). Żółte kartki: Łabędzki, Klepczarek - Świerblewski, Kosiorowski.
ŁKS: Wyparło, Gieraga, Klepczarek, Kłus, Kosecki (46. Smoliński, 72. Kujawa), Kaczmarek, Łabędzki, Bykowski, Mączyński (92. Mowlik), Mięciel, Romańczuk
DOLCAN: Leszczyński, Ciesielski, Dziewicki, Korkuć (82. Gawęcki), Chylaszek, Kosiorowski (k), Piesio, Robaszek (70. Koziara), Świerblewski, Buśkiewicz (67. Chałas), Bazler
Po przerwie ŁKS ruszył do ataku i momentalnie przejął inicjatywę na murawie. Najpierw groźnie uderzał Romańczuk, po chwili zaś w polu karnym padł Mięciel. Do rzutu karnego podszedł wprowadzony w przerwie za Marcin Smoliński. „Jedenastkę” obronił Leszczyński, a dobitka trafiła w słupek. Wicelider pierwszej ligi nie utracił jednak animuszu, zaczął grać spokojnie, dokładnie, z polotem i fantazją. W 55. minucie po serii podań piłka trafiła na prawe skrzydło do pechowca sprzed kilku minut.Smoliński dograł idealnie na głowę Bykowskiego, a ten trafił do bramki.
lkslodz.pl