TEMPO
-
Od Piłkarza do Supertempa
Przeżyjmy to jeszcze raz
Redaktorzy naczelni
Tempo we wspomnieniach
Laureaci Złotego Pióra
Felietonowa ekstraklasa
Mistrzowie reportażu
Konkurs im. Jana Rottera
Na zagranicznych wyjazdach
Tempo kuźnią kadr
Nasza Specjalność: Skarby Kibica
Wydania jubileuszowe
Medal Kalos Kagathos
Wasze ulubione, stałe rubryki
Pod patronatem Tempa
Okno na Wielopolu
Nie tylko w Krążowniku
Gościli w redakcji
To też część naszej historii
Oni tworzyli tę gazetę
Rozmowa z napastnikiem Sandecji - o ciepłych klimatach, zrządzeniach Opatrzności, noszeniu na rękach i bitwie z Górnikiem Zabrze
Arkadiusz Aleksander, nowy napastnik Sandecji, wróci w niedzielę do Zabrza, gdzie przeżył najprzyjemniejszy czas w swojej piłkarskiej karierze. W barwach Górnika wystąpił w 51 meczach ekstraklasy, zdobył 15 goli.
- Sentyment do tego miejsca pozostał, na pewno serce mocniej zabije, gdy się tam pojawię, odżyją wspomnienia, ale tylko na chwilę. Potem trzeba podchodzić do swoich obowiązków bez sentymentu, teraz jestem w Sandecji, na jej zwycięstwie mi będzie zależeć – zapowiada 29-letni piłkarz.
- Można się spodziewać, że na trybunach zasiądzie kilkanaście tysięcy kibiców Górnika. Jakiego przyjęcia z ich strony się Pan spodziewa? Czy poradzicie sobie z ich dopingiem?
- Nie zawracam sobie tym głowy. Już w Szczecinie graliśmy przy dużej publiczności, chociaż może nie tak licznej jak w Zabrzu, i w pierwszej połowie nie miało to wpływu na naszą postawę. Graliśmy dobrze, potem po błędach straciliśmy bramki, ale byliśmy chwaleni za postawę. Mam nadzieję, że w Zabrzu również zagramy dobrze, ale bez błędów, które spowodowały, że w Szczecinie przegraliśmy 0-4.
- Dotąd na wyjazdach Sandecji kompletnie nie idzie? Zmienicie coś w taktyce, żeby nie powtórzyły się wyniki ze Świnoujścia i Szczecina?
- Trener nad tym myśli. Na pewno musimy być bardziej skoncentrowani. W pierwszej połowie meczu z Pogonią tak było, prowadziliśmy równą grę, po przerwie dekoncentracja spowodowała błędy i przegraliśmy 0-4. Nie sądzę, że powinniśmy rezygnować z naszego stylu gry na rzecz prostego wybijania piłki na oślep, nie o to w futbolu chodzi. Gra się dla ludzi, ten styl - otwarty, ofensywny - przynosi już efekty na naszym boisku, zacznie też przynosić na obcych. W Zabrzu Górnik musi wygrać, a my chcemy. Dlatego będzie nam łatwiej niż rywalom.
- Myśli Pan, że występem przeciwko Zniczowi Pruszków trener Dariusz Wójtowicz ostatecznie się do Pana przekonał? Mam wrażenie, że wcześniej, chyba dlatego, że to nie on był głównym inicjatorem Pana gry w Nowym Sączu, podchodził do Pana z dużą nieufnością – najpierw w ogóle nie powołał do kadry na mecz z MKS Kluczbork, w następnym tylko posadził na ławce, dopiero ze Zniczem zagrał Pan w podstawowym składzie.
- To nie tak. Trener bardzo chciał, żebym grał w Sandecji. Nie mnie rozstrzygać, czemu nie od razu grałem. Może po zwycięstwach nie chciał zmieniać składu. Nie czuję się pewniakiem po meczu ze Zniczem, nikt się tak nie może czuć.
- Kibice od razu Pana zaakceptowali, po meczu ze Zniczem prawie nosili na rękach... Z kolegami z zespołu też już się Pan zakolegował?
- E, aż tak, żeby mnie nosili na rękach, to nie (śmiech). Po jednym dobrym meczu nie jestem od razu bohaterem, bo jedna jaskółka wiosny nie czyni, przyjdzie słabszy występ i co powiem? Ale dobrze się czuję w Nowym Sączu, w zespole, choć jestem w nim bardzo krótko, też.
- Nie miał Pan pewności, że tak będzie w chwili podpisywania kontraktu, bo związał się Pan z Sandecją tylko na pół roku.
- Zobaczymy co będzie potem. Sandecja jest beniaminkiem, było trochę niepewności na co ją stać w tych rozgrywkach. Start jest jednak całkiem dobry, więc niewykluczone, że zostanę w Nowym Sączu dłużej.
- I liga spełnia Pana aspiracje? Nie marzy się Panu pograć wyżej albo za granicą?
- W pierwszej lidze grają piłkarze z reprezentacyjną przeszłością, nikt na nią nie narzeka. Ja też, zwłaszcza, że jestem dzięki temu w domu.
- Ale do sezonu przygotowywał się Pan w Izraelu i miał nadzieję tam zostać...
- Widocznie tak miało być, że jednak nie zostałem. Bozia tak chciała i jestem w Nowym Sączu.
- W Izraelu był Pan najbliżej świętych miejsc, więc rzeczywiście można tak powiedzieć, ale czy temat gry w zagranicznym klubie jest już dla Pana definitywnie zamknięty? Ostatnie pół roku spędził Pan przecież w przyjemnym miejscu – na Cyprze?
- Na dziś temat gry gdzie indziej jest zamknięty, jestem w Sandecji i o innych miejscach w ogóle nie myślę. Chociaż Cypr rzeczywiście był miłym miejscem do mieszkania, ciepłym, słonecznym, tylko klub wpadł w kłopoty finansowe.
- Pana chyba także dotknęły, klub Nea Salamis nie wypłacił chyba należnych pieniędzy.
- Nie chciałbym narzekać. Wiadomo jak to jest z greckimi klubami, czasem nie wywiązują się z ustaleń. Akurat klub, którym grałem dotknął kryzys finansowy, i ja na tym też trochę straciłem.
MAS
WIADOMOŚCI
- Kolejarz wygrał jubileuszowy turniej w Krynicy
- Kolejarz wygrał w Rzeszowie
- Niecieczanie kończą zgrupowanie wygraną
- Derbich na rok w Sandecji
- Termalica lepsza od Floty, Merda nie wybronił
- Sandecja podbudowana sparingiem z Widzewem
- Sandecja mocno zapracowana
- Sparing niecieczan na piątkę
- Kolejarz Stróże pokonał rywala z ekstraklasy
- Sebastian Nowak w Niecieczy na dwa lata
- Kolejarz w Katowicach: nie wszyscy się spisali
- Sandecja ma dwóch nowych piłkarzy
- I-ligowcy rozpoczynają sezon 23 lipca
- Termalica ma solidnego młodzieżowca i mocnych sparingpartnerów
- Z Sandecji do Kolejarza Stróże, czasem przez Szczecin
- Turek zagrał w sparingu Sandecji
- A to niespodzianka: trener Kubot porzuca Kolejarza
- Termalica Bruk-Bet dziękuje dziesięciu piłkarzom
- Vladimir Kukol w Jagiellonii, w Sandecji ... wielkie zdziwienie
- Radolsky ogląda podopiecznych na DVD
- Nowy trener Termaliki Bruk-Betu Nieciecza grał w europejskich pucharach
- Brazylijczyk Cleber ma ofertę dla Sandecji
- Sandecja przesądziła o spadku KSZO
- Termalica Bruk-Bet Nieciecza zostaje w I lidze
- Pomógł w utrzymaniu, teraz odchodzi z Kolejarza Stróże
- Sandecja rozwiązała kontrakt z Damianem Staniszewskim
- Trener od cudu zostanie w Kolejarzu Stróże
- Kto awansuje, kto spada? (stan na 6 czerwca)
- Sandecja gromi słabszych i obiecuje, że z KSZO też tak będzie
- Kolejarz Stróże utrzymał się w I lidze!
- Odra oddała mecz walkowerem i spadła do II ligi
- Kolejarz Stróże ucieka spod topora
- Termalica sobie nie pomogła, musi liczyć na innych
- Sandecja urwała ekstraklasowcowi punkt po kontrowersyjnym karnym (zobacz bramki)
- ŁKS i Podbeskidzie awansowały do ekstraklasy, Sandecja nie przeszkodziła
- Pięć minut piekła i nieba Termaliki w Świnoujściu
- Punkt z Ząbek to dla Kolejarza mało, ale ...
- Kolejarz Stróże słono zapłacił za błędy i wąską kadrę
- Bardzo ważne punkty niecieczan, strefa spadkowa została za nimi
- Stawowy: z Sandecją w komplecie grałoby się nam łatwiej
- Sandecja w dziesiątkę zremisowała z GKS-em
- Wyparło zatrzymał Termalikę w Łodzi, wynik nie mówi prawdy
- Mocny start Sandecji w Łęcznej
- Niespodzianka: Kolejarz pokonał kandydata do awansu
- Sandecja pomogła małopolskim rywalom Odry
- Wrześniak kontra Stawowy: to była prawdziwa wymiana ciosów
- Kolejarz stracił zwycięstwo w doliczonym czasie
- Oficjalnie: Klub I ligi wycofany z rozgrywek
- Piotr Wrześniak: To było najlepsze dla zespołu
- Zbyt późne przebudzenie Sandecji w Poznaniu
starsze wiadomości >>>



