TEMPO
-
Od Piłkarza do Supertempa
Przeżyjmy to jeszcze raz
Redaktorzy naczelni
Tempo we wspomnieniach
Laureaci Złotego Pióra
Felietonowa ekstraklasa
Mistrzowie reportażu
Konkurs im. Jana Rottera
Na zagranicznych wyjazdach
Tempo kuźnią kadr
Nasza Specjalność: Skarby Kibica
Wydania jubileuszowe
Medal Kalos Kagathos
Wasze ulubione, stałe rubryki
Pod patronatem Tempa
Okno na Wielopolu
Nie tylko w Krążowniku
Gościli w redakcji
To też część naszej historii
Oni tworzyli tę gazetę
Sandecja Nowy Sącz pokonała na wyjeździe Górnika Łęczna w 25. kolejce I ligi i zachowała pozycję wicelidera tabeli. Zmiennik Arkadiusz Aleksander zdobył bramkę na wagę podtrzymania znakomitej serii zespołu trenera Dariusz Wójtowicza.
Górnik Łęczna - Sandecja Nowy Sącz 0-1 (0-0)
0-1 Aleksander 68
Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa). Żółta kartka - Jędrszczyk. Widzów 1000.
GÓRNIK: Prusak - Tomczyk, Bartkowiak, Karwan, Radwański - Nakoulma, Stefaniuk, Bartoszewicz (72 Nazaruk), Nikitović, Kazimierczak (59 Niedziela) - Surdykowski (58 Nildo).
SANDECJA: Różalski - Makuch, Froehlich, Jędrszczyk, Borovićanin - Bębenek, Berliński, Gawęcki, Urban, Hlousek (60 Jonczyk, 88 Niane) - Bania (59 Aleksander).
Po dotkliwej porażce z Pogonią Szczecin zarząd Górnika postawił zespołowi ultimatum - w dwóch następnych meczach miał zdobyć 4 punkty. Stawianie takiego zadania przed meczem z rozpędzoną Sandecją było aktem dużej odwagi. Teraz wiadomo, że cel nie zostanie osiągnięty, chociaż Sandecja nie grała aż tak znakomicie jak w Łodzi z ŁKS-em. Górnik w przemeblowanym składzie zwłaszcza do przerwy był agresywnym i wymagającym przwciwnikiem, mocno zagęścił środek pola, podbramkowych sytuacji niemal nie było. Próbował przebić się przez szyki Sandecji Nakoulma, ale bez efektu. W bramce Sandecji pewnie poczynał sobie Różalski.
W drugiej połowie emocji było więcej, ale gol padł tylko jeden. W 68 minpo rzucie wolnym egzekowanym przez Macieja Bębenka, formalności dopełnił Arkadiusz Aleksander, głową posyłając piłkę do siatki. Najlepszą szansę na wyrównanie miał w 75 min Sławomir Nazaruk, ale przegrał pojedynek z bramkarzem Sandecji.
- Z tych dwóch meczów wyjazdowych, które mieliśmy grać po długiej przerwie, bardziej obawiałem się spotkania w Łęcznej i się nie myliłem - przyznawał po meczu trener Sandecji Dariusz Wójtowicz. - Jestem szczęśliwy, że udało nam się zdobyć w nich sześć punktów. Górnik zagrał naprawdę dobre spotkanie, przeciwstawił się dobrą organizacją gry, agresywnością. Mecz był bardzo wyrównany. Pierwsza połowa bez stuprocentowych sytuacji, ale w dobrym tempie. Natomiast w drugiej przyszedł moment, w którym złapaliśmy odpowiedni rytm, stąd sytuacja po świetnie wykonanym rzucie rożnym, kiedy padła bramka.
- Co z tego, że drużyna zagrała z ambicją, że mieliśmy sytuacje - żałował trener Górnika Tadeusz Łapa. - Mieliśmy spokojnie przetrzymać początek meczu, z Pogonią położyło nas już osiem pierwszych minut. Dzisiaj część zawodników miała zadania indywidualne, chodziło o to, że pozbawić Sandecję możliwości organizacji akcji przez linię środkową. To spełniło swoje zadania w pierwszej połowie. Sandecja nie stworzyła żadnych okazji poza stałymi fragmentami gry, a my mieliśmy sytuację Nakoulmy i rzut wolny Kazimierczaka. W drugiej połowie czekałem na chwilę, kiedy zrobię zmiany. Przy linii był już Sławek Nazaruk, Nakoulma miał być przesunięty na drugiego napastnika i w tym momencie padła bramka. I to ze stałego fragmentu gry, kiedy zawodnicy wiedzieli kto kogo kryje... Osłabienia personalne w składzie wypadły w momencie, kiedy graliśmy z dwoma chyba najsilniejszymi zespołami w tej lidze.
ST
WIADOMOŚCI
- Kolejarz wygrał jubileuszowy turniej w Krynicy
- Kolejarz wygrał w Rzeszowie
- Niecieczanie kończą zgrupowanie wygraną
- Derbich na rok w Sandecji
- Termalica lepsza od Floty, Merda nie wybronił
- Sandecja podbudowana sparingiem z Widzewem
- Sandecja mocno zapracowana
- Sparing niecieczan na piątkę
- Kolejarz Stróże pokonał rywala z ekstraklasy
- Sebastian Nowak w Niecieczy na dwa lata
- Kolejarz w Katowicach: nie wszyscy się spisali
- Sandecja ma dwóch nowych piłkarzy
- I-ligowcy rozpoczynają sezon 23 lipca
- Termalica ma solidnego młodzieżowca i mocnych sparingpartnerów
- Z Sandecji do Kolejarza Stróże, czasem przez Szczecin
- Turek zagrał w sparingu Sandecji
- A to niespodzianka: trener Kubot porzuca Kolejarza
- Termalica Bruk-Bet dziękuje dziesięciu piłkarzom
- Vladimir Kukol w Jagiellonii, w Sandecji ... wielkie zdziwienie
- Radolsky ogląda podopiecznych na DVD
- Nowy trener Termaliki Bruk-Betu Nieciecza grał w europejskich pucharach
- Brazylijczyk Cleber ma ofertę dla Sandecji
- Sandecja przesądziła o spadku KSZO
- Termalica Bruk-Bet Nieciecza zostaje w I lidze
- Pomógł w utrzymaniu, teraz odchodzi z Kolejarza Stróże
- Sandecja rozwiązała kontrakt z Damianem Staniszewskim
- Trener od cudu zostanie w Kolejarzu Stróże
- Kto awansuje, kto spada? (stan na 6 czerwca)
- Sandecja gromi słabszych i obiecuje, że z KSZO też tak będzie
- Kolejarz Stróże utrzymał się w I lidze!
- Odra oddała mecz walkowerem i spadła do II ligi
- Kolejarz Stróże ucieka spod topora
- Termalica sobie nie pomogła, musi liczyć na innych
- Sandecja urwała ekstraklasowcowi punkt po kontrowersyjnym karnym (zobacz bramki)
- ŁKS i Podbeskidzie awansowały do ekstraklasy, Sandecja nie przeszkodziła
- Pięć minut piekła i nieba Termaliki w Świnoujściu
- Punkt z Ząbek to dla Kolejarza mało, ale ...
- Kolejarz Stróże słono zapłacił za błędy i wąską kadrę
- Bardzo ważne punkty niecieczan, strefa spadkowa została za nimi
- Stawowy: z Sandecją w komplecie grałoby się nam łatwiej
- Sandecja w dziesiątkę zremisowała z GKS-em
- Wyparło zatrzymał Termalikę w Łodzi, wynik nie mówi prawdy
- Mocny start Sandecji w Łęcznej
- Niespodzianka: Kolejarz pokonał kandydata do awansu
- Sandecja pomogła małopolskim rywalom Odry
- Wrześniak kontra Stawowy: to była prawdziwa wymiana ciosów
- Kolejarz stracił zwycięstwo w doliczonym czasie
- Oficjalnie: Klub I ligi wycofany z rozgrywek
- Piotr Wrześniak: To było najlepsze dla zespołu
- Zbyt późne przebudzenie Sandecji w Poznaniu
starsze wiadomości >>>


