Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Małopolska > Seniorzy > C klasa (Kraków I)
Gdyby Brożek tak strzelał!

Wisła Czernichów – Powiśle Ochodza 3-2 (2-0)

1-0 K. Łęcki 19 (karny)

2-0 K. Łęcki 38

2-1 K. Piszczek 73

3-1 K. Łęcki 87

3-2 K. Piszczek 90

Sędziował Krzysztof Maćkowski. Żółte kartki: Banach – Grzebinoga. Widzów 150.
WISŁA:
Grzywa – Widłak, Zabagło, Maczek, Bielecki – Szczypczyk, D. Łęcki, Knapik, Szymański (46 Banach) – Stawowiak, K.Łęcki.
POWIŚLE: Domagała – Łazarz, Cerek, Pospuła, Kaczor (46 Marczyk) – Kapera, Grzebinoga (46 Knapik), Kozak, Ł. Piszczek – Nóżka (60 Piszczek), Urban.

Była 87 min gry, goście ambitnie walczyli o remis, gdy z szybką kontrą wyszli miejscowi. Adam Stawowiak dośrodkował, a Konrad Łęcki z 10 metrów uderzył z woleja tak, że gdyby naprzeciw stał Jerzy Dudek w najlepszych latach swej gry, też byłby bez szans. Strzelcowi należą się gratulacje za odwagę – piłka wcale nie była łatwa i wielu, grających w znacznie wyższych klasach, zawodników obawiałoby się ośmieszenia, zagrywając bardziej zachowawczo. To była już trzecia bramka Konrada Łęckiego. Pierwszą zdobył z rzutu karnego strzałem pod poprzeczkę, drugą głową z podania Szczypczyka, trzecią, tak ładną,  z podania Stawowiaka.

Goście zaczęli trafiać dopiero, gdy wszedł na boisko Krzysztof Piszczek, choć pierwszą okazję bramkową mieli w 28. minucie, gdy Kapera minimalnie chybił będąc sam na sam z bramkarzem, podobnie zresztą jak w 55. minucie Łukasz Piszczek.
Mecz żywy, ciekawy, a tym, którzy C-klasowy mecz pod lasem w Czernichowie przedłożyli nad  oglądanie w telewizji rozgrywanego w tym samym czasie spotkania Lechia Gdańsk– Wisła Kraków, fatygę wynagrodziła przepiękna bramka Konrada Łęckiego.
Czernichowianie powoli odbudowują swą niegdyś A-klasową drużynę. Słusznie zaczynają od infrastruktury. Specjalnie dla nawodnienia boiska wykopali studnię, co pozwala polewać płytę bez obciążania klubowego budżetu. Jeszcze pół godziny przed meczem zraszacze zwilżały suche boisko.

ACH

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty