TEMPO
-
Od Piłkarza do Supertempa
Przeżyjmy to jeszcze raz
Redaktorzy naczelni
Tempo we wspomnieniach
Laureaci Złotego Pióra
Felietonowa ekstraklasa
Mistrzowie reportażu
Konkurs im. Jana Rottera
Na zagranicznych wyjazdach
Tempo kuźnią kadr
Nasza Specjalność: Skarby Kibica
Wydania jubileuszowe
Medal Kalos Kagathos
Wasze ulubione, stałe rubryki
Pod patronatem Tempa
Okno na Wielopolu
Nie tylko w Krążowniku
Gościli w redakcji
To też część naszej historii
Oni tworzyli tę gazetę
W rozegranym w niedzielne popołudnie meczu 5. kolejki chrzanowskiej C klasy Polonia Luszowice pokonała u siebie Koronę Trzebinia 4-0.
Polonia Luszowice - Korona Trzebinia 4-0 (3-0)
Gole: Andrzej Krupa, Wojciech Obarski, Konrad Gibek, Mateusz Kulig
Żółte kartki: Dariusz Oczkowski - Michał Kuliński.
POLONIA: Siarkowski - Lewy, Oczkowski, Kusiak, Krupa, Kapałka (89 Jaśko), Obarski, Galus, Górkowski (80 Bagiński), Gibek (60 Damian Paździor), Kulig (85 Mateusz Paździor).
KORONA: Sebastian Ruczyński - Wolas (80 Pałka), Korzeniowski, Kupczak, Głuch - Dziadkowiec, Spytkowski (80 Fundakowski), Rak, Kuliński - Sawka, Chlebda.
Polonia od razu zaatakowała, ale chyba nawet Krzysztof Kapałka nie wie, dlaczego z kilku metrów nie trafił do siatki. Następne minuty to walka o środek pola i nieliczne ataki obu drużyn. W 30. minucie Korona po raz pierwszy stanęła przed szansą na zdobycie gola. Przemysław Kupczak odważnie wszedł w pole karne z prawej strony, zagrał na jego środek, a tam piłkę nad bramką przeniósł Przemysław Dziadkowiec, jak się jednak okazało - ze spalonego.
Nie udało się Koronie, udało się Polonii. Kilka minut przed zakończeniem pierwszej części meczu gospodarze wyszli na prowadzenie. Trzebinianie chcieli odrobić stratę, Przemysław Dziadkowiec dograł prostopadle piłkę w pole karne do Wojciecha Chlebdy, który jednak przegrał pojedynek z golkiperem Łukaszem Siarkowskim. W ciągu ostatnich 5 minut I połowy gospodarze wypunktowali podłamanych zawodników Korny, trafiając do ich siatki jeszcze dwukrotnie, co przesądziło o losach spotkania.
Druga połowa to wyrównana walka z lekkim wskazaniem na Koronę. W 60. minucie Głuchowi niewiele zabrakło do szczęścia, kiedy po dośrodkowaniu Kupczaka z kornera minimalnie przestrzelił głową. Nieco usypiające fragmenty drugiej połowy raz na jakiś czas ożywiali
strzałami z dystansu gospodarze. Tu przodowali Konrad Galus i Mateusz Kulig, którzy w tym spotkaniu jednak nie znaleźli drogi do bramki Sebastiana Ruczyńskiego, a w drugiej połowie Tomasza Raka.
W 80. minucie, miejscowi wykorzystali zamieszanie pod bramką przyjezdnych i za sprawą Kuliga podwyższyli rezultat na 4-0. Korona niezłomnie próbowała zdobyć bramkę. Najlepsze sytuacje
miała po strzale i dośrodkowaniach Kupczaka oraz w ostatniej minucie, kiedy w dogodnej sytuacji niecelny strzał oddał Dziadkowiec.
P
(skład Polonii: polonialuszowice.futbolowo.pl)
WIADOMOŚCI
- PP Chrzanów: Pary I rundy
- Kiedy start w Chrzanowskiem?
- Gmina Krzeszowice: Tęcza i Wolanka w finale
- Powstał MKS Chrzanów
- Będzie walkower dla Korony?
- Zadecydowała końcówka I połowy
- PP Chrzanów: 9 goli Korony
- PP Chrzanów: Kto z kim w I rundzie
- Chrzanów: Decyzje 2 sierpnia
- Puchar Burmistrza Krzeszowic dla Wolanki


