Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Seniorzy > B klasa (Myślenice)
Orzeł wygrał z Conavią, bo zasłużył

Orzeł Nowa Wieś - Conavia Konary 2-1 (0-0)

1-0 Mateusz Wrona
1-1 Ł. Kotaś 90 (karny)
2-1 Daniel Sędzik 90+3

Czerwone kartki: T. Suder - K. Kotaś (niesportowe zachowanie).
ORZEŁ: Denis, Kupiec, Nowak (46 Sz. Suder), Dyrda, Suś, Kosałka (75 Korek), T. Suder, Sędzik, Jamka, Wrona, Kowalczyk (46 Tomczyk).
CONAVIA: S. Szczurek - Klimas (Kowalczyk), Ł. Szczurek, D. Wojtycza, M. Szczurek - Matoga, Sroka (Ł. Kotaś), R. Szczurek, Z. Szczurek (Luzar), M. Wojtycza (Michalik) - K. Kotaś.

Po pierwszej kolejce spotkań w B-klasowych rozgrywkach na pewno lepsze humory mają zawodnicy z Nowej Wsi. Conavia oprócz tego, że straciła bramkę w doliczonym czasie gry, nie pokazała niczego wyjątkowego i na porażkę w meczu inauguracyjnym najzwyczajniej w świecie zasłużyła.

Gospodarze imponowali ambicją i wolą walki, grali agresywnie w obronie, dobrze funkcjonował pressing stosowany już na 30. metrze od swojej bramki, przez większość czasu posiadali widoczną przewagę i kontrolę nad grą. Jedynym mankamentem był brak klarownych sytuacji bramkowych. Conavia oparła swoją grę na kontratakach, jednak najczęściej nie przynosiły one żadnego efektu, a osamotniony na szpicy K. Kotaś nie mógł dojść do żadnej czystej sytuacji bramkowej.

W drugiej części spotkania gra nie uległa zmianie. Nadal sytuację boiskową kontrolowali gospodarze. Przewagę udokumentowali bramką, którą na sumieniu mogą mieć środkowi rzyjezdnych, którzy zbyt długo zwlekali z rozpoczęciem akcji. Conavia wyrównała na 5 minut przed końcem. Po wrzutce z lewej strony boiska, stoper Orła niepotrzebnie zagrał piłkę ręką w polu karnym. Po chwilowym wahaniu sędzia Madej pokazał na jedenasty metr. Karnego pewnie wykorzystał Ł. Kotaś. Niedługo jednak goście cieszyli się remisem, bo w ostatniej akcji meczu, Sędzika w bój posłał rozgrywający Orła, skrzydłowy gospodarzy skorzystał ze złego ustawienia obrońcy i kopnął piłkę wzdłuż bramki na wysokości "piątki". Futbolówka nabrała dziwnej rotacji i po odbiciu się od słupka wpadła do siatki.

J.M.

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty