Pierwsza połowa toczyła się przy lekkiej przewadze Grodziska. Goście grali spokojnie i konsekwentnie w defensywie, ale popełnili jeden błąd skrzętnie wykorzystany przez zespół z Tokarni.
Druga połowa to już przygniatająca przewaga gości, ale szwankowało wykończenie akcji. Groźne strzały oddali Kalemba, Twardosz i kilkakrotnie Sałaja, ten ostatni doskonale rozprowadzał piłki w środku pola. Strzałem w "10" okazała się roszada trenera, a mianowicie przesunięcie do linii ataku Wojciecha Olesia ok. 60 minuty. W ciągu kwadransa zawodnik z Raciechowic skompletował hat-trick, przy biernej grze obrony przeciwnika. Maj strzelił jeszcze jedną bramkę, ale sędzia dopatrzył się spalonego i jej nie uznał.
Zawodnicy z Tokarni nie wytrzymali kondycyjnie trudów meczu, ale i tak długo i dzielnie stawiali opór.
grodziskoraciechowice.futbolowo.pl (Tyrion)