Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Seniorzy > B klasa (Kraków IV)
Mocne wejście rezerwowych

Juvenia Prandocin - Strażak Przybysławice 4-3 (2-0)

1-0 Komenda 6
2-0 Bujas 37
2-1 ??? 51
2-2 ??? 69
3-2 Osika 77
4-2 Ciszewski 81
4-3 ??? 86
JUVENIA:
Walka - Ząbczyński (70 Ciszewski), Bursa, Zdeb - Natkaniec, Komenda, Zębala, Florek (79 Burmer) - Grojec, Puchała, Bujas (76 Osika).

Mecz od wysokiego C zaczęli gospodarze, którzy już w 6. minucie objęli prowadzenie po bramce Komendy, który wygrał pojedynek główkowy z obrońcą. Goście próbowali odrabiać straty, ale ich akcje albo kończyły się na defensywie Juvenii albo Walka łapał ich strzały. Około 20 minuty indywidualną akcję przeprowadził Puchała, który został sfaulowany w polu karnym. Jedenastkę strzelał sam poszkodowany, ale bramkarz wyczuł jego intencje i obronił strzał. Strażak przeprowadził dwie groźne akcję, gdy dogrywał piłkę wzdłuż linii bramkowej, ale taką grę znakomicie czytał Walka, który pewnie łapał piłki. Pod koniec I połowy kapitalnym przeglądem pola popisał się Komenda, który zagrał z głębi do Bujasa, a ten świetnie przyjął piłkę i z woleja strzelił drugą bramkę.

Po przerwie goście szybko uzyskali kontaktowe trafienie. Ząbczyński dał się "okiwać" napastnikowi, który z narożnika pola karnego przymierzył po "długim". Nerwówka zaczęła się gdy goście wyrównali. Najpierw Walka wybronił "sam na sam", ale ucierpiał w tym starciu, a zawodnik Strażaka strzelił do pustej bramki. W 76. minucie na boisku pojawił się wiceprezes klubu Michał Osika. Minutę po wejściu dał Juvenii prowadzenie wykorzystując podanie od Natkańca. Parę minut później kolejny rezerwowy Ciszewski podwyższył na 4-2 strzelając z pierwszej piłki po długim słupku. Na 5 minut przed końcem błąd obrony wykorzystał Strażak i ustalił wynik na 4-3.

Gra Juvenii nie zachwyciła, ale ważne dla gospodarzy są 3 punkty. Warto też wspomnieć, że w roli zawodnika zadebiutowali trener Grzegorz Burmer oraz Dawid Bujas.

juveniaprandocin.futbolowo.pl

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty