Przeglądając strony internetowe klubów piłkarskich Małopolski natrafiliśmy na bardzo zabawny opis meczu B klasy krakowskiej (gr. IV) pomiędzy Olimpią Czaple Wielkie a Jastrzębcem Książ Wielki. Spotkanie, rozegrane w przeddzień Wszystkich Świętych, wygrali goście aż 9-0.
W II połowie doszło do niecodziennego zdarzenia, które na stronie internetowej Jastrzębca relacjonuje Paweł Podyma, grający trener drużyny lidera:
- W drugiej połowie bardzo poważny błąd popełnili sędziowie. Jeden z kibiców widowiska podczas trwania meczu postanowił posiać trawę na boisku. Po prostu wszedł na nie i maszerując w poprzek placu gry rozsiewał ziarna najpierw pod bramką gospodarzy, potem pod bramką gości. Grający trener SKS-u Jastrzębiec zwracał uwagę sędziemu bocznemu (bez reakcji) i głównemu (również bez reakcji), ale najwyraźniej arbiter uznał, że obecność kibiców na placu gry podczas trwania zawodów nie ma znaczenia i wpływu na wynik rozgrywanego meczu.
„Powiedziałem do sędziego głównego, żeby przerwał mecz i usunął kibica z boiska. Nie reagował, więc powiedziałem głośno, żeby coś zrobił, bo mimo że w tamtej chwili nie przeszkadzał, to jeśli chodzi o przepisy to coś takiego jest wykluczone i zapytałem co by zrobił gdyby taka sytuacja miała miejsce w meczu na samym szczycie w tej grupie? Nie usłyszałem żadnej odpowiedzi.”
Kibic, gdy wysiał ziarno, spokojnie zszedł z boiska zadowolony...
Wiosną pewnie wróci, żeby skosić, co zasiał...