Po raz kolejny piłkarze z Libertowa zgotowali swoim kibicom horror, ale z happy endem.
Pierwsza połowa była wyrównana. Gra toczyła się głównie w środku pola. Momentami piłkarze obu drużyn razili niedokładnością i prostymi stratami. Z początkiem drugiej połowy miejscowi odważniej zaatakowali, czego rezultatem stało się dwubramkowe prowadzenie. Minęła 90. minuta, a piłkarze z Raciborowic myślami byli już w szatni chcąc świętować trzy punkty zainkasowane w dzisiejszym meczu. Jednak nie spodziewali się, że będą musieli obejść się smakiem. Libertów po raz kolejny pokazał, że walczy się do ostatniej sekundy meczu. Goście zdobyli dwa gole już w doliczonym czasie gry i zremisowali!
g