Czerwono w Więckowicach, przez ostatnich 10 minut drużyny się nie atakowały
Potok Więckowice - Tęcza Piekary 0-2 (0-0)
0-1 Grzegorz Kapusta (karny)
0-2 Łukasz Michalczyk
TĘCZA: Z. Ludwikowski - Królik, Tympalski, Kapusta, Kuchasz - Michalczyk (Mucha), Kadula (Steczko), A. Ludwikowski, Karcz (Jasiołek), Porębski - K. Ludwikowski (Nogieć).
W Więckowicach płyta boiska była bardzo dobrze przygotowana i nic nie mogło przeszkadzać prócz sędziego, który mylił się w obie strony...
Pierwsza połowa to równorzędna gra, obie drużyny oddały po kilka strzałów na bramkę przeciwnika, widać było wielkie zaangażowanie gospodarzy, którzy za wszelką cenę chcieli urwać punkty liderowi.
W drugiej połowie goście z Piekar zaczęli śmielej atakować. Z rzutu rożnego Karcz dośrodkował do nie pilnowanego Porębskiego, ten w zamieszaniu strzelił na bramkę, ale piłka nie wpadła do siatki, bo zawodnik gospodarzy wybił ją ręką. W efekcie zobaczył czerwoną kartką, a Tęcza dostała karnego. Do piłki podszedł Grzegorz Kapusta i pewnym strzałem pokonał bramkarza.
Miejscowi ruszyli na bramkę Tęczy chcąc doprowadzić do remisu, ale nadziali się na zabójczą kontrę. Nogieć z własnego pola karnego wybił piłkę na środek boiska do Michalczyka, który wyprzedził obrońców i wyszedł sam na sam z bramkarzem nie dając mu żadnych szans.
Końcówka meczu to popis sędziego, który rozdawał kartki na prawo i lewo, w efekcie Potok musiał już grać w ósemkę! W tym momencie gospodarze przestali atakować, a goście przez 10 minut rozgrywali piłkę na własnej połowie między sobą!
www.teczapiekary.pl