Główną postacią na boisku był Michał Całek, strzelec 5 bramek dla Iskry Radwanowice, wychowanek... Orląt Rudawa.
W pierwszej połowie zdecydowanie lepszą drużyna była Iskra, strzelając rywalom trzy gole. Najpierw Całek dostał podanie od Krzysiaka i z 6 m nie dał szans bramkarzowi z Rudawy. Później znów Krzysiak podał do Całka, a ten "kiwnął" zawodnika Orląt i tuż zza szesnastki strzelił nie do obrony. Ozdobą tej części gry było trafienie Jędrszczyka - z 20 m w "okienko".
Druga połowa nieoczekiwanie zaczęła się od ataków drużyny z Rudawy, która w krótkim czasie zdobyła dwie bramki. Najpierw Bijak ładnie strzelił za pola karnego, a później Kaeufeld z 16. metra dał gościom nadzieję na korzystny wynik w tym meczu.
Jednak drużyna z Radwanowic ma w swoim składzie Całka, u którego procentuje dobrze przepracowany okres przygotowawczy pod okiem trenera Bergela i dobra atmosfera w klubie, którą współtworzą obaj zawodnicy.
Najpierw, po dośrodkowaniu Krzysiaka, Całek zdobył piękną bramkę głową. Później, po kolejnym podaniu Krzysiaka (czwarta asysta!), supersnajper Iskry dostał piłkę w okolicach "16", minął obrońcę i trafił w "długi" róg. Ostatni gol to zasługa Bergela, który zagrał do Całka na 11. metr, ten wziął obrońcę na plecy i w sytuacji "sam na sam" nie dał szans bramkarzowi z Rudawy, kompletując hat-trick w II połowie. Było to już jego 19. trafienie w tym sezonie B klasy!
Trener Iskry Krzysztof Bergel powiedział:
- Przez większość meczu prowadziliśmy grę, po przerwie chyba uwierzyliśmy, że już wygraliśmy i goście złapali kontakt. Przez chwilę było nerwowo, jednak po drugiej bramce dla Orląt obudziliśmy się i dobiliśmy rywala. Cała drużyna zagrała dobrze, a nasi napastnicy wyśmienicie. Krzysiak miał cztery asysty, a Całek strzelił pięć bramek. To dopiero drugi mecz i jeszcze długa droga przed nami w walce o awans do A klasy, który jest naszym celem.
mc-ir