Tęcza Piekary - Orlęta Rudawa 1-1 (0-1)
0-1 ???
1-1 Łukasz Michalczyk
TĘCZA: Z. Ludwikowski - Kina, Kopijka, Tympalski, R. Steczko,- Michalczyk, Królik (Jaskowski), Jasiołek, A. Ludwikowski, Meus - K. Ludwikowski (S. Steczko).
Słabo zagrana pierwsza połowa i początek drugiej dały tylko remis zespołowi z Piekar. Łukasz Michalczyk uratował remis, wykorzystując błąd defensywy Rudawy.
Oba zespoły nie zaprezentowały oszałamiających akcji. Piłkarze Tęczy w zbyt łatwy sposób tracili piłkę, a przyjezdni z łatwością mijali gospodarzy, lecz ich poczynania także nie były groźne pod bramką przeciwnika. Orlęta otworzyły wynik za sprawą wysokiego napastnika. Jego wzrost odegrał dużą rolę. Po dośrodkowaniu z boku boiska w kierunku bramki Tęczy uprzedził on Zbigniewa Ludwikowskiego, pokonując go główką. Futbolówka przelobowała bramkarza z Piekar i wpadła po "długim" rogu bramki. Jedyną groźną okazję w pierwszej połowie stworzył Michalczyk, z lewej strony wbiegł w szesnastkę i zagrał wzdłuż bramki, lecz Krzysztof Ludwikowski nie zdołał sięgnąć piłki.
Druga połowa toczyła się w żywszym tempie. Sędzia nie uznał jednego gola, którego zdobyła Tęcza. Po krótko rozegranym rzucie rożnym i dośrodkowaniu na "długi" słupek zamykający akcję Adrian Ludwikowski trafił piłką do bramki. Sędzia asystent zasygnalizował spalonego i była to - zdaniem gospodarzy - zaskakująca decyzja.
Pod koniec spotkania Michalczyk doprowadził do wyrównania. Wykorzystał on błąd obrońcy z Rudawy, minął bramkarza i uderzył do siatki między dwoma obrońcami. Kilka minut później Kopijka znalazł się w znakomitej sytuacji, lecz nie oddał strzału w kierunku bramki.
Tęcza straciła pierwsze punkty w tym sezonie. Trener Grzegorz Kadula skomentował ten fakt następująco: - Gdybyśmy zagrali cały mecz tak jak ostatnie 15 minut, to nasi przeciwnicy wyjechaliby z Piekar bez punktu.
www.teczapiekary.pl