Mecz ostatniej kolejki B klasy (gr. III) pomiędzy Iskrą Czułów a Potokiem Więckowice nie odbył się, choć obie drużyny były gotowe do gry... Tyle że nie na tym samym boisku.
- Przyjechaliśmy do Aleksandrowic, gdzie zazwyczaj gra Iskra - opowiada Ludwik Drewniak, wiceprezes Potoku. - Okazało się, że naszego rywala nie ma, do meczu przygotowuje się natomiast Topór i Tęcza. Próbowaliśmy się skontaktować z Iskrą, ale telefon podany na ich stronie internetowej był nieaktualny. O godzinie 18.35, a więc pięć minut po terminie rozpoczęcia spotkania, oni zadzwonili do nas i pytają dlaczego nas nie ma w... Wołowicach! Nie mieliśmy żadnych szans, żeby tam dojechać.
O tym, że mecz został przeniesiony z Aleksandrowic do Wołowic nikt nas nie zawiadomił - ani przeciwnicy, ani Podokręg. Nie było też takiej informacji na stronie internetowej Podokręgu. Nie czujemy się absolutnie winni tej sytuacji! Wystarczyło, aby ktokolwiek nas zawiadomił, że gramy w Wołowicach...
rst
Komisja Gier PPN Kraków przyznała walkower 3-0 dla Potoku, gdyż gospodarze - Iskra Czułów - nie powiadomili ani gości, ani Podokręgu o zmianie boiska, na którym miał się odbyć mecz.