Orzeł Bębło - Sportowiec Modlniczka 0-1 (0-0)
0-1 Krzysztof Michalski 87
SPORTOWIEC: Bulka - Skotniczny, Hrabia, Radwanek, Szczygieł - Grad, Janik (75 Zalewski), Wojdała, Mazur - Michalski, Kozień.
W listopadowej inauguracji rundy wiosennej, w wyjazdowym spotkaniu Sportowiec wywiózł cenne trzy punkty z ciężkiego terenu w Bęble. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Michalski trzy minuty przed końcem.
Ten mecz charakteryzowała walka o każdy centymetr boiska. W pierwszej połowie sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo, bowiem większość akcji było przerywanych przed polem karnym, a jeżeli już udało się przedrzeć, to brakowało strzału albo ostatniego precyzyjnego podania. Drużyna gości miała dwie okazje do zdobycia bramki. Najpierw w dobrej sytuacji znalazł się Kozień, jednak jego niezdecydowanie wykorzystali obrońcy i wybili mu piłkę. Kilka minut później pierwszy raz dał o sobie znać Michalski, ale górą był znakomicie dysponowany tego dnia bramkarz Orła.
Po zmianie stron wiele się nie zmieniło, gra toczyła się na środku boiska, a lekką przewagę mieli piłkarze Sportowca z czasem poczynając sobie coraz odważniej. Dobre okazje mieli Michalski i Mazur, ale ich strzały znakomicie wybronił bramkarz. Piłkarze Orła liczyli na kontry i kilka razy groźnie wychodzili na osamotnionych Hrabiego i Radwanka, jednak byli oni za każdym razem górą, a jedyny groźny strzał lekko minął słupek Bulki.
Trzy minuty przed regulaminowym końcem spotkania piękną dwójkową akcję przeprowadzili Michalski z Kozieniem; ten pierwszy minął zawodnika gospodarzy, dograł do boku, a Kozień przyjmując z odejściem minął przed linią obrońcę i wrzucił na nachodzącego Michalskiego, który pięknym strzałem głową pokonał bramkarza.
Ta sytuacja dodała gościom skrzydeł i kilka minut później mogło być nawet 3-0, jednak po dośrodkowaniu strzał Zalewskiego obronił bramkarz, a minutę później znów bohater gospodarzy wykazał się znakomitym refleksem broniąc uderzenie Mazura z wolnego.
sportowiecm.futbolowo.pl