- Naszym celem w tym sezonie jest powrót do A klasy, zwłaszcza że w 2011 roku klub będzie obchodził jubileusz 90-lecia istnienia - mówi Krzysztof Szewczyk, trener Dąbskiego. - Mamy obecnie skład personalnie 30 procent mocniejszy niż w minionych rozgrywkach. W grze może tego jeszcze nie widać, ale przecież nowy sezon dopiero się zaczął. Dużym wzmocnieniem jest Raś ze Sportowca Modlniczka, który zresztą w pierwszym meczu zdobył dwie bramki. Doszli ponadto Sławomir Madyda z Prądniczanki, obrońca Palonek, dojdzie jeszcze chyba Wojciech Gruchała z Niedźwiedzia. W dzisiejszym meczu nie mieliśmy pełnego składu, z różnych powodów nie wystąpili Kłak, Jękot i Turczyk. Mimo to zwyciężyliśmy aż 4-0, choć Wanda nie grała źle i wynik był chyba trochę za wysoki.
rst