Iskra Radwanowice - Błyskawica Wyciąże 5-1 (2-0)
1-0 Bergel 23
2-0 Bergel 38
2-1 ??? 64
3-1 Całek 78
4-1 Całek 85
5-1 Bergel 89
ISKRA: Durak - Urbańczyk, Janik, Gorczyński (55 Mazur), Armatys - Jaworski, Piekarczyk (46 Datoń), Frączek, Szajnowski (65 Grela) - Bergel, Całek.
Gospodarze zadedykowali zwycięstwo córce swojego napastnika Michała Całka, która kilka dni przed meczem przyszła na świat. Świeżo upieczony tata wydatnie przyczynił sie do zwycięstwa strzelając 2 bramki, po pierwszej z nich drużyna Iskry wykonała przysłowiową "kołyskę".
Mecz stał na niezłym poziomie, obie drużyny postawiły na atak i stworzyły po kilka dobrych sytuacji, ale skuteczniejsi okazali się gospodarze i pewnie zwyciężyli. Zaczęli od dobrych akcji goście, ale nie potrafili ich wykorzystać. W miarę upływu czasu do głosu zaczęli dochodzić gospodarze, czego efektem były dwie bramki Bergela oraz jeszcze kilka sytuacji, niewykorzystanych przez Iskrę.
Początek drugiej połowy to przewaga Iskry, której bolączką w tym meczu była nieskuteczność. Z trzech stworzonych sytuacji nie wykorzystała żadnej, co się zemściło w kontaktowej bramce gości.
W końcówce jednak Iskra strzeliła 3 bramki, którymi przypieczętowała zwycięstwo. Warto podkreślić dobrą współpracę duetu napastników Całek-Bergel: pierwszy strzelił 2 bramki i miał 2 asysty, drugi miał 2 asysty i strzelił 3 bramki. - Dobrze grała formacja ataku strzelała bramki i stwarzała sytuacje, jednak na pochwałę zasługuje cała drużyna, która zostawiła na boisku sporo zdrowia - skomentował trener Iskry Krzysztof Bergel.