Iskra wywiozła z Nowej Huty 3 punkty i dalej liczy się w walce o awans do A klasy.
Goście mieli w I połowie pięć pozycji bramkowych, z których cztery wykorzystali. Najpierw w 4. minucie Całek skorzystał z "prezentu" Krawczyka i w sytuacji "sam na sam" pokonał Pindura. Trzy minuty później gospodarze wyrównali po strzale Pytki z 10. metra. Miejscowi poszli za ciosem, ale doskonałych sytuacji nie wykorzystali Kozioł i Błachut. Odwrotnie goście - w 18. minucie przeprowadzili akcję lewą stroną, którą w polu karnym wykończył Całek strzelając 100. bramke dla Iskry w obecnych rozgrywkach. Następnie Całek i Wojciechowski wykorzystali dwa błędy obrońców Wandy (Goc, Janik) i było już 4-1 dla zespołu z Radwanowic. Dla Całka, który tym samym skompletował hat-trick, był to 33. gol w tym sezonie.
Zanosiło się na pogrom gospodarzy. Druga połowa to jednak wyraźna dominacja drużyny Wandy, która praktycznie nie schodziła z połowy przeciwnika. Mnożyły się sytuacje podbramkowe w polu karnym Iskry, lecz zawodziła skuteczność miejscowych zawodników. Sam Raczyński miał tyle okazji, że sam jeden mógł wyprowadzić gospodarzy na prowadzenie, ale wykorzystał tylko jedną z nich - w 74. minucie. Goście w tym czasie ograniczali się do kontr, które poza rzutami rożnymi nie stwarzały większego zagrożenia.
M