Strażak Kokotów - Czarni Staniątki 0-3 (0-1)
0-1 Starowicz 22
0-2 Satała 48
0-3 Gawlik 65
CZARNI: Machlowski - Perdał, Osielczak, Błachacz, Maciaszek (68 R. Klima) - Starowicz, Sikora (75 Drobniak), Rożek, Gawlik (80 W. Klima) - Satała (75 Łach), Gaudyn.
- Mecz toczył się pod naszą kontrolą, mieliśmy więcej z gry, stworzyliśmy więcej sytuacji - stwierdził Piotr Gruszka, trener Czarnych.
Goście zdobyli w I połowie jednego gola. Po centrze z rzutu rożnego Starowicz uderzył celnie sprzed szesnastki. Dwie świetne okazje miał Gaudyn, ale ich nie wykorzystał i skończyło się na skromnym 1-0 do przerwy.
Zaraz na początku II połowy Strażak zmarnował dwie kapitalne sytuacje, co się natychmiast "zemściło", bo w 48. minucie zamiast remisować przegrywał 0-2... Po wrzutce z boku Satała przymierzył do bramki przy słupku. Wynik ustalił Gawlik, który mając przed sobą tylko bramkarza przerzucił nad nim piłkę.
rst