Wiarusy Igołomia - Wisła Niepołomice 1-1 (1-0)
1-0 Bieroń 42
1-1 Krzysztofek 53
Sędziował Krzysztof Prochwicz (Wieliczka). Czerwona kartka: Bobela (75, Wisła). Widzów 50.
WIARUSY: Paluch - Dobosz, P. Nowak, Pawlikowski, Niziołek – Gurda, Satoła (90 Litewka), Król, Bieroń - Konrad, K. Nowak (86 Kwieciński).
WISŁA: Balog - Światowiec, T. Szewczyk (68 Jeleń), Mięso, Krzysztofek – Kościak, Jakubiec, Żółciak, Biernat - Jach (85 G. Szewczyk), Bobela.
W 15. minucie Konrad, zawodnik będący w ciągu całego spotkania największym zagrożeniem dla bramki Wisły, zabrał się z piłką w pole karne, ale Światowiec w ostatniej chwili zaryzykował i wykonał doskonały wślizg. To obudziło przyjezdnych, najpierw Żółciak z 20 m uderzył mocno, ale kunsztem popisał się grający na bramce trener Paluch. Jeszcze Jakubiec przejął futbolówkę w okolicy linii środkowej, minął kilku graczy ekipy przeciwnej, ale strzelił tuż obok bramki.
W 42. minucie drużyna Wiarusów objęła prowadzenie po wrzutce z prawej strony. Piłka zakręciła się i Bieroń ustawiony za linią defensywy uderzył bardzo mocno w krótki róg.
Wisła drugą część spotkania zaczęła wyśmienicie. Mięso z rzutu wolnego dośrodkował, młodzieżowiec Krzysztofek wyprzedził obrońców i głową zdobył wyrównującego gola, jak się okazało w ostatecznym rozrachunku – dającego punkt przyjezdnym.
Gazeta Krakowska