Faworyt na piątkę w ataku
Czarni Staniątki - Węgrzcanka Węgrzce Wielkie 5-3 (3-1)
1-0 Michał Gawlik 4
2-0 Michał Gawlik 6
2-1 Piotr Domagała 43
3-1 Satała 44
4-1 Grzegorz Rożek 51
4-2 Tomasz Krochmal 89
4-3 Przemysław Ołowski 90
5-3 Robert Klima 90+1
CZARNI: Machlowski - Mięso (65 Michalik), Gałdyn (75 P. Drobniak), Starowicz, Perdał - M. Drobniak (60 Łach), Rożek, R. Klima, Sikora - Satała (65 Misiewicz), Gawlik.
Czarni Staniątki uchodzą za faworyta rozgrywek A klasy wielickiej w tym sezonie. W pierwszym meczu, z Węgrzcanką, zagrali na piątkę w ataku, trochę gorzej w obronie. Nieoczekiwanie sporo emocji było w końcówce spotkania. Do 89. minuty gospodarze prowadzili pewnie i wysoko 4-1, gdy nagle rywale w ciągu kilkudziesięciu sekund zdobyli dwa gole i "zrobiło" się 4-3. W doliczonym czasie nastąpiła jednak błyskawiczna riposta Czarnych w postaci piątej bramki...
Mówi trener Czarnych, Piotr Gruszka:
- Gdy Rożek strzelił na początku drugiej połowy z wolnego czwartego gola mieliśmy jeszcze mnóstwo okazji do zdobycia następnych. Dokonałem czterech zmian, by sprawdzić jak najwięcej zawodników. Kontrolowaliśmy ten mecz, choć może w samej końcówce niepotrzebnie zlekceważyliśmy rywala i zrobiło się przez chwilę nerwowo. Skończyło się jednak szczęśliwie.
rst