Wiatr Ludźmierz – Lepietnica Klikuszowa 3-2 (3-1)
0-1 Antolec 3
1-1 Borkowski 12
2-1 Słaboń 38
3-1 Dobrzyński 42
3-2 Parniewicz 50
Sędziował Czesław Żądło z Rokicin Podhalańskich. Żółte kartki: Handzel, Mrożek, R. Siuta – Nosalik.
WIATR: Komperda – Handzel, Mrożek, Bobek, Cebulski, R. Siuta, Dobrzyński, Cholewa, Słaboń, Borkowski, J. Siuta (60 Luberda).
LEPIETNICA: Pępek – D. Szeliga, Nosalik, Dziurdzik, Parniewicz, Kowalczyk, Huzior, R. Szeliga, Wojciech Żółtek, Antolec, Wiesław Żółtek.
Jeszcze nie wszyscy kibice zdążyli przybyć na stadion, gdy ich ulubieńcy stracili gola. Wielu było w szoku. Klikuszowianie wykonywali rzut wolny. Piłkę sparował Komperda, ale tak nieszczęśliwie, że ta znalazła się przy nodze nadbiegającego Antolca, a ten po prostu zrobił swoje. Gol ten nie załamał wicelidera, który od razu ruszył do odrabiania start i... odrobił je z nawiązką. Już w 12 minucie było 1-1. Prostopadłe podanie z lewej strony Cholewy do Borkowskiego, a ten z 11 metrów posłał futbolówkę do siatki. Nim w niej zatrzepotała odbiła się wcześniej od słupka. Na wzniesienie kolejnego okrzyku radości fani miejscowej jedenastki musieli czekać aż do 38 minuty. Wtedy dopiero ich przewaga znalazła odzwierciedlenie w postaci bramkowej zdobyczy. Słaboń z około 20 metrów wykonywał wolnego. Piłka zatoczyła łuk, minęła mur i odbiwszy się od słupka wylądowała w bramce. Tuż przed przerwą podwyższył Dobrzyński, który po dwójkowej akcji z Cebulskim z 16 metrów trafił w okienko.
W drugiej połowie goście w 50 minucie złapali „kontakt” z miejscowymi,. Po dośrodkowaniu z prawej strony najwyżej do piłki wyskoczył Parniewicz i głową ją wpakował do siatki. Wydawało się, że klikuszowianie pójdą za ciosem, tymczasem mecz zrobił się nudny jak przysłowiowe flaki z olejem. Piłkarze byli już zapewne myślami przy zimowej przerwie. Z tego zakalca można wybrać jeszcze dwie akcje godne odnotowania. W 78 minucie prostopadle zagranie Handzla do Słabonia (nieudana pułapka ofsajdowa), który przegrał pojedynek sam na sam z Pępkiem. Bramkarz Lepietnicy również był górą z Luberdą w podobnej sytuacji w trzeciej minucie doliczonego czasu gry. (LES)