Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Małopolska > Seniorzy > A klasa (Podhale)

Jarmuta Kolex Szczawnica – Babia Góra Lipnica Wielka 3-2 (0-1)

0-1 G. Skoczyk 28
1-1 Szewczyk 47
2-1 Szewczyk 54
2-2 Kramarz 68
3-2 Darlewski 80 (karny)
Sędziował Jerzy Drabik z Nowego Targu. Żółte kartki: Dominik Wiercioch, Tomczak. Czerwona kartka - Tomczak (90, druga żółta).
JARMUTA:
Fałowski – Dawid Wiercioch, Dominik Wiercioch, Tomczak, Ł. Wiercioch (46 W. Wiercioch), Pietrzak, Smoleń, Hrydziuszko, Darlewski (85 Opiela), Szewczyk, Kaliciecki (64 Niezgoda).
BABIA GÓRA: Karkoszka – A. Mikłusiak, Jazowski, T. Lach, T. Mikłusiak, S. Skoczyk, K. Kucek (60 Kramarz), Kudzia, G. lach, G. Skoczyk, Polaczek.

Lider dosłownie wytargał  zwycięstwo beniaminkowi. Myślał, iż nieopierzony debiutant padnie przed nimi na kolana. Ale jedenastka Stanisława Wojtusiaka ani nie myślała ustępować. Walczyła jak równy z równym. Więcej w 28 minucie objęła prowadzenie, co było ogromnym zaskoczeniem dla miejscowej widowni.  G. Skoczyk strzałem z 15 metrów po ziemi  pokonał Fałowskiego. Mimo usilnych starań gospodarzy, mądrze broniący się goście z prowadzeniem zeszli na przerwę.
Po zmianie stron Jarmuta rzuciła się do desperackich ataków. Szybko przyniosły efekt. W 47 minucie wykonywała rzut różny. Piłka spadła pod nogi Szewczykowi przy długim słupku i było 1-1. Siedem minut później miejscowi już prowadzili. Wolnego z 22 metrów wykonywał Darlewski. Mocno bitą piłkę Karkoszka wypluł przed siebie, a że najbliżej był Szewczyk, więc wpakował ją w krotki róg. Goście ani myśleli kapitulować. Pokazali charakter i w 68 minucie doprowadzili do wyrównania. Obrońca Jarmuty wybijał piłkę, która na 8 metrze  trafiła Kramarza w klatkę piersiową. Losy spotkania rozstrzygnęły się w 80 minucie. Faulowany Pietrzak w polu karnym sam wymierzył sprawiedliwość z „wapna”. Chwilę później goście ostemplowali słupek, a w 84 minucie poprzeczkę. (LES)

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty