Jarmuta Kolex Szczawnica – Lepietnica Klikuszowa 3-2 (0-1)
0-1 Wiesław Żółtek 34
0-2 R. Szeliga 57
1-2 Niezgoda 69
2-2 Szewczyk 80
3-2 Hrudziuszko 85
Sędziował Czesław Żądło z Rokicin Podhalańskich. Żółte kartki: W. Wiercioch – Pępek. Czerwona kartka - D. Szeliga (88 min za uderzenie przeciwnika).
JARMUTA: Fałowski – Dawid Wiercioch (46 Szczepaniak), Damian Wiercioch, Tomczak, Darlewski, Pietrzak, Smoleń, Hrudziuszko, W. Wiercioch (69 Gałuszka), Szewczyk (86 Waligóra), Kaliciecki (60 Niezgoda).
LEPIETNICA: Pępek – R. Szeliga, Parniewicz, Nosalik, Chudoba, D. Żółtek, Wiesław Żółtek (83 Pranica), Madeja, Opyrchał, D. Szeliga, Luberda (46 Matuszek).
Mecz rozpoczął się z ponad 20-minutowym opóźnieniem, bo goście utknęli w korku. To jednak oni byli stroną przeważającą w pierwszych trzech kwadransach. - Cisnęli nas niemiłosiernie – powiedział kierownik gospodarzy, Wiesław Oleś.
Klikuszowianie po godzinie gry prowadzili 2-0, oba gole zdobywając w podobnych okolicznościach. Po indywidualnych rajdach i minięciu dwóch rywali. Wiesław Żółtek rajd zakończył zerwaniem „pajęczyny”, a R. Szeliga uderzeniem po długim rogu. Po godzinie obraz gry uległ zmianie. Niesieni na fali dopingu gospodarze rzucili się do falowych ataków. Praktycznie gra toczyła się tylko na połowie Lepietnicy. W konsekwencji przeciągli spotkanie na swoją stronę. Pierwsza bramka padła w 69 minucie po dośrodkowaniu Darlewskiego. Najwyżej wyskoczył Niezgoda i głową skierował piłkę do bramki. Wyrównał Szewczyk po zagraniu z Pietrzakiem. Ci dwaj zawodnicy byli później sam na sam z Pępkiem i przegrali pojedynki. Zwycięska bramka padła w 85 minucie. Darlewski był faulowany w polu karnym i arbiter podyktował rzut karny. Uderzenie Szewczyka z „jedenastki” obronił Pępek, ale wobec dobitki Hrydziuszko był już bezradny. (LES)