Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Małopolska > Seniorzy > A klasa (Podhale)

Lubań  Tylmanowa – Babia Góra Lipnica Wielka 0-3 (0-0)

0-1 T. Mikłusiak 58
0-2 T. Mikłusiak 90
0-3 G. Lach 85

Sędziował  Krzysztof Nosal z Harklowej. Żółte kartki: Kasprzak.
LUBAŃ: Fałowski – Ł. Kozielec, P. Ciesielka, Kasprzak (85 P. Noworolnik), R. Kozielec, J. Nowrolnik, J. Piszczek, M. Piszczek (60 W. Noworolnik), T. Udziela, K. Ciesielka,  Kurnyta.
BABIA GÓRA: Polaczek – Lichosyt, T. Lach, A. Michalak, T. Mikłusiak, S. Skoczyk, G. Kucek, Kudzia, G. Lach, G. Skoczyk, B. Skoczyk.

- Goście wylali na nas kubeł zimnej wody – mówi trener Lubania, Jerzy Grabara. – Przyda się, bo niektórzy myśleli, że „złapali Pana Boga za nogi”. Goście grali prostą piłkę, schowani za podwójną gardą, czyhali na nasze błędy. Doczekali się dopiero w drugiej połowie. Wcześniej przy stanie 0:0 M. Pietrzak ostemplował poprzeczkę, a później jego wyczyn skopiował T. Udziela. Lipniczanie również zaliczyli „drewno”.  Pierwszy błąd popełniliśmy w środku pola i T. Mikłusiak od połowy boiska biegł z piłką aż wreszcie ulokował ją w bramce.  Kolejne gole w końcówce spotkania były już konsekwencją tego, że postawiliśmy wszystko na jedna kartę. Przy stracie drugiej bramki kiksa popełnił P. Noworolnik, który źle przyjął piłkę. Kropkę nad „i” postawił T. Mikłusiak strzałem z okolic 20 metrów. Piłka wpadła w dolny róg.
Goście sprawili sporego kalibru niespodziankę, bo tylmanowianie byli ostatnio na fali. Mało tego, lipniczanie pojechali do Tylmanowej bez bramkarza. Między słupkami stanął zawodnik z pola. Sztab szkoleniowy Babiej Góry poświęcił najlepszego strzelca w zespołu, Polaczka.
Stefan Leśniowski (sportowepodhale.pl)

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty