Iskra Radwanowice - Płomień Jerzmanowice 1-0 (0-0)
1-0 Michał Całek 79
ISKRA: Malec – Skotnicki, Urbańczyk, Janik, Wiśniewski – Kuflik (Haber), A. Armatys, Zgoda (Jaworski), G. Armatys - Krzysiak (Całek), Godyń (Chodacki).
Na świetnie przygotowanej murawie w Radwanowicach kibice obejrzeli bardzo ciekawy mecz. Obie drużyny nastawiły się na grę ofensywną i sytuacji podbramkowych nie brakowało.
Pierwsi na prowadzenie mogli wyjść gospodarze, ale piłka po mocnym strzale Kuflika trafiła w słupek. Próbował też A. Armatys, lecz zbyt długo zwlekał ze strzałem i obrońcy zdołali wybić futbolówkę na róg. Płomień również miał swoją szansę, jednak nie potrafił wykorzystać sytuacji"sam na sam".
Druga odsłona także toczyła się w szybkim tempie. W tej wymianie ciosów lepsi okazali się gospodarze. Niedługo po wejściu na boisko Michał Całek po akcji lewą stroną huknął z ostrego kąta nie do obrony i piłka wylądowała w siatce. Gracze z Jerzmanowic rzucili się do ataku stawiając wszystko na jedną kartę. Mogli zostać za to skarceni, lecz rewelacyjne spotkanie rozgrywał ich bramkarz ratując swój zespół po strzałach Skotnickiego, Całka i Godynia.
W ostatniej akcji meczu zakotłowało się pod bramką Iskry, w polu karnym pojawił się nawet bramkarz przyjezdnych, ale 3 punkty ostatecznie zostały w Radwanowicach.
T (Iskra)