Iskra Radwanowice – Błękitni Modlnica 3-1 (0-1)
0-1 Podgajny
1-1 Całek
2-1 Krzysiak
3-1 G. Armatys
ISKRA: Malec – Skotnicki (Paluszewski), Urbańczyk (Bergel), Janik, Wiśniewski - G. Armatys, Kuflik (Haber), Zgoda, Krzysiak - Godyń, Całek (Chodacki).
Iskra odniosła kolejne zwycięstwo w rundzie wiosennej i jest już pewna pozostania w A klasie. Niewiele osób wierzyło w utrzymanie drużyny , która borykała się jesienią z problemami kadrowymi i zgromadziła jedynie 7 punktów. A jednak w futbolu wszystko jest możliwe, zwłaszcza gdy ma się takie serce do gry jak zawodnicy z Radwanowic.
Drużyna Błękitnych przyjechała do Radwanowic nieco osłabiona. Do składu powrócił jednak Podgajny i już w pierwszej połowie wpisał się na listę strzelców. Iskra przebudziła się w końcówce pierwszej odsłony , ale piłka uderzona „szczupakiem” przez Godynia minęła bramkę strzeżoną przez Regulskiego.
Po dosyć chaotycznej I połowie, po przerwie do głosu doszli gospodarze. Na linii 16 metrów futbolówkę otrzymał najlepszy strzelec Całek i w swoim stylu, czyli mocnym uderzeniem, doprowadził do wyrównania.
To zmobilizowało ekipę z Radwanowic i chwilę później będący w wysokiej formie Krzysiak zdobył najładniejszego gola w tym meczu. Po dalekim wyrzucie z autu strzałem z powietrza niemal „rozerwał" siatkę bramki Błękitnych.
Grający miły dla oka futbol piłkarze z Modlnicy próbowali odrobić stratę, lecz dobrze w bramce Iskry spisywał się Malec.
W końcówce czerwoną kartkę obejrzał Haber i goście zwietrzyli swoją szansę na korzystny rezultat. Zamknęli drużynę gospodarzy na własnej połowie, ale w ostatniej minucie doliczonego czasu nadziali się na zabójczą kontrę. G. Armatys wyszedł sam na sam z bramkarzem i pokonał go technicznym strzałem w "długi" róg.
T (Iskra)