Dąbski Kraków - Garbarnia II Kraków 0-0
DĄBSKI: Futro - Jękot, Kłak, Bodziony, Nowak (55 Barucha) - Niedziółka (80 Skowroński), Turczyk (16 Cebula), K. Madyda (70 Koniorczyk), S. Madyda - Semper, Raś.
GARBARNIA II: Wałach - J. Zygmunt (70 Nakończy), S. Zygmunt, Talkowski, Kaim, Przysiężniak (85 Wesołowski), Dudzicki, Bajołek, Ząbczyk (75 Paweł Iwachów), Pytel, Kawaler.
Trener rezerw Garbarni, Stanisław Śliwa:
- Do przerwy graliśmy ładnie. Wprawdzie Wałacha uratowała poprzeczka, ale Garbarnia też miała swoje okazje. Raz trochę egoistycznie zachował się Przysiężniak, z kolei obok celu strzelał aktywny Kawaler. Po przerwie dwiema świetnymi interwencjami w bramce wykazał się Wałach. Trzeba też wiedzieć, że Dąbski egzekwował bardzo dużo stałych fragmentów gry. Z naszej strony największe szanse mieli Paweł Iwachów i Pytel.
- Zostało w tym meczu pokazanych mnóstwo żółtych kartek. Ze strony Garbarni zobaczyli je Dudzicki, Bajołek, Pytel i Kaim. Jeszcze więcej kar spotkało graczy Dąbskiego. Dwóch z nich, po otrzymaniu drugich żółtych kartek, zostało odesłanych do szatni w ostatnich minutach meczu. Remis w sumie sprawiedliwy.
cst