Wisła Rząska - Zwierzyniecki Kraków 0-9 (0-4)
Gole: Rutkowski 2, Rymarski 2, Pęczek, Kosior, Dziura, Olearczyk, Halwa
Jak Wisła grała pod wiatr
Pierwszy ligowy mecz rundy wiosennej o mistrzostwo A klasy zakończył się dla wiślackiego zespołu totalną porażką. Już w 4. minucie Zwierzyniecki umieścił futbolówkę w bramce Dominika Trześniewskiego. W ciągu kolejnych kilku minut padły kolejne 2 gole dla gości. W 33. minucie Filip Wolański po wrzutce z rzutu wolnego trafił do siatki, ale gol nie został jednak uznany, gdyż zawodnik Rząski znajdował się na pozycji spalonej. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 4-0 dla drużyny z Krakowa.
Wisła na drugą połowę wyszła zdeterminowana, ale marzenia o poprawie złego wyniku zostały rozwiane w ciągu pierwszego kwadransa, kiedy Zwierzyniecki umieścił dwukrotnie futbolówkę w bramce gospodarzy. 70. minuta okazała się zdecydowanie pechowa dla napastnika Wisły – Damiana Walczyka, który został ukarany czerwoną kartką za faul.
Ostatnie minuty były bardzo nerwowe. Zwierzyniecki zdobył swojego 8. gola w spotkaniu, po złej interwencji Dawida Domagały. W doliczonym czasie goście ukoronowali swoje zwycięstwo kolejnym, już dziewiątym celnym strzałem na bramkę. Po takim spotkaniu chciałoby się rzec: oby kolejnym spotkaniom wiślackiej Rząski sprzyjały lepsze wiatry!
Natalia Szlachta (Wisła Rząska)