Mimo dzielnej postawy na Craven Cottage zamykająca tabelę ekipa Portsmouth poniosła kolejną porażkę. Tym razem fiaskiem zakończyła się wyprawa do Londynu, gdzie o jedną bramkę lepszy okazał się Fulham.
Fulham - Portsmouth 1-0 (0-0)
1-0 Greening 74
Sędziował Taylor. Żółta kartka Ben-Haim. Widzów 21 934.
FULHAM: Schwarzer - Kelly (55 Dikgacoi), Hughes, Hangeland, Shorey, Duff, Murphy, Baird, Greening, Okaka Chuka (70 Nevland), Zamora (77 Elm).
PORTSMOUTH: James - Finnan, Wilson, Ben-Haim, Belhadj, Yebda, Basinas (82 Owusu-Abeyie), Boateng, O’Hara, Dindane, Piquionne (62 Webber).
Do pauzy nie brakowało gościom okazji do zaskoczenia Marka Schwarzera. Najpierw powinien to uczynić Frederic Piquionne, a po nim śmiało mógł wpisać się na listę Kevin-Prince Boateng. Z kolei pod bramką Davida Jamesa fatalnie zachował się Stefano Okaka Chuka, który źle przymierzył głową z odległości ledwie czterech kroków... Po przerwie lepszy był Fulham, który zdyskontował przewagę po wyraźnym błędzie Nadira Belhadjego. Płaskim strzałem uczynił to Jonathan Greening. Kolejna porażka Portsmouth. Nad drużyną Avrama Granta chyba zgaśnie w tym sezonie światło...
JC