Problemy finansowe FC Portsmouth są powszechnie znane. Rezydenci Fratton Park musieli zrezygnować z budowy nowego obiektu, stać ich jest tylko na powiększenie trybun o 10 tys. miejsc. Ze sportowego punktu widzenia najistotniejsza była konieczność wyprzedaży najlepszych zawodników.
I tak Glen Johnson trafił do FC Liverpool, Jermain Defoe wrócił do Tottenham Hotspur, którego szeregi zasilił ponadto Peter Crouch, zaś Lassana Diarra został zawodnikiem Realu Madryt. Zupełnie inna sytuacja istnieje w Manchester City, który w tym roku wzmocnił się ogromnie. Shay Given, Joleon Lescott, Kolo Toure, Gareth Barry, Wayne Bridge, Emmanuel Adebayor, Carlos Tevez, Craig Bellamy - każdy z nich potwierdza impet ofensywy transferowej. Zespół prowadzony przez Marka Hughesa wystartował do nowego sezonu świetnie. Wygrał dwa pierwsze mecze i z dorobkiem sześciu punktów udał się do Portsmouth, gdzie był wyraźnym faworytem. Te przewidywania potwierdziły się, MC odniósł kolejne zwycięstwo. I znów z zachowaniem przez Givena czystego konta strat. Zdecydowanie najbliższy uratowania remisu dla gospodarzy był krótko przed końcem spotkania David Nugent, ale po ograniu Pablo Zabalety z najbliższej odległości trafił akurat w interweniującego intuicyjnie Givena. Manchester City wygrał zasłużenie, choć nie zachwycił. Bramkowy skutek odniósł jedynie strzał głową Adebayora, do którego zacentrował z kornera Barry. Był to trzeci gol reprezentanta Togo w nowym sezonie. Jeszcze przed pauzą Micah Richards dopełnił formalności po zagraniu Bellamy’ego wzdłuż bramki, lecz gola anulowano z powodu pozycji spalonej Barry’ego. Kontrowersyjna sprawa, podobnie jak brak sędziowskiej reakcji na nieprzepisowe zatrzymanie Adebayora w polu karnym. Działo się to krótko przed zakończeniem meczu. Mimo utrzymania korzystnego wyniku przez MC menedżer Hughes nie krył pretensji pod adresem dobrze nam znanego Howarda Webba.
Portsmouth - Manchester City 0-1 (0-1)
0-1 Adebayor 30
Sędziował Webb. Żółte kartki: Mokoena, Hughes - Zabaleta. Widzów 17 826.
PORTSMOUTH: Begovic - Vanden Borre, Kaboul, Mokoena, Belhadj, Brown, Mullins, Hughes (87 Nugent), Smith (68 Utaka), Piquionne (73 Kanu), Kranjcar.
MANCHESTER CITY: Given - Richards (60 Zabaleta), Toure, Lescott, Bridge, Wright-Phillips, Ireland (76 De Jong), Barry, Bellamy, Adebayor, Tevez.
Everton - Wigan 2-1 (0-0)
0-1 Scharner 57
1-1 Saha 62
2-1 Baines 90, karny
Sędziował Probert. Żółte kartki: Osman - Melchiot, Boyce, N’Zogbia, Thomas, Diame. Widzów 35 122.
EVERTON: Howard - Hibbert, Yobo, Distin, Baines, Osman (70 Fellaini), Neville, Rodwell, Pienaar (89 Biljaletdinow), Cahill, Saha (76 Jo).
WIGAN: Pollitt - Melchiot, Boyce, Bramble, Figueroa, N’Zogbia, Thomas (73 Won-Hee Cho, Scharner, Diame (36 Scotland), Gomez, Rodallega (82 Sinclair).
Aston Villa - Fulham 2-0 (1-0)
1-0 Pantsil 3, samob. 2-0 Agbonlahor 59 Sędziował Bennett. Żółte kartki: Sidwell - Greening, Etuhu Widzów 32 917.
ASTON VILLA: Friedel - Beye, Cuellar, Clark, Shorey, Petrow, Milner, Sidwell, Reo-Coker (72 Carew), Young, Agbonlahor. FULHAM: Schwarzer - Pantsil, Hughes, Hangeland, Konchesky, Dempsey, Kamara, Greening, Etuhu, Duff, Nevland (75 Johnson).
| 1. |
Chelsea |
4 |
12 |
10-2 |
| 2. |
Tottenham |
4 |
12 |
11-4 |
| 3. |
Manchester Utd |
4 |
9 |
8-2 |
| 4. |
Manchester C. |
3 |
9 |
4-0 |
| 5. |
Stoke |
4 |
7 |
3-4 |
| 6. |
Arsenal |
3 |
6 |
11-4 |
| 7. |
Liverpool |
4 |
6 |
9-7 |
| 8. |
Aston Villa |
3 |
6 |
5-3 |
| 9. |
Sunderland |
4 |
6 |
4-5 |
| 10. |
Burnley |
4 |
6 |
2-5 |
| 11. |
West Ham |
3 |
4 |
3-2 |
| 12. |
Birmingham |
4 |
4 |
2-3 |
| 13. |
Wolverhampton |
4 |
4 |
2-4 |
| 14. |
Hull |
4 |
4 |
4-8 |
| 15. |
Fulham |
3 |
3 |
1-4 |
| 16. |
Everton |
3 |
3 |
3-8 |
| 17. |
Wigan |
4 |
3 |
3-8 |
| 18. |
Blackburn |
3 |
1 |
1-4 |
| 19. |
Bolton |
3 |
0 |
2-5 |
| 20. |
Portsmouth |
4 |
0 |
1-7 |
JC