W jedynym meczu angielskiej ekstraklasy przewidzianym na weekend Manchester United odprawił Hull City z czterobramkowym bagażem na drogę powrotną. Katem „Tygrysów” był Wayne Rooney, który aż czterokrotnie zmusił Boaza Myhilla do kapitulacji.
W 8. minucie potężnie wypalił z dystansu Paul Scholes, a Rooney pośpieszył z nieuchronną dobitką. Prawdziwy popis Wayne’a nastąpił w końcowym okresie meczu na Old Trafford. Najpierw przy asyście Darrona Gibsona Rooney trafił pod poprzeczkę bramki gości. Następnie nieuchronnie uderzył głową po centrze Luisa Naniego z prawego skrzydła. Ustalenie rozmiarów klęski Hull City miało miejsce w centrum pola karnego, skąd mimo obecności kilku defensorów gości zdołał Rooney zadać ostatni cios.
Manchester United - Hull City 4-0 (1-0)
1-0 Rooney 8
2-0 Rooney 82
3-0 Rooney 86
4-0 Rooney 90+3
Sędziował Bennett. Żółte kartki: Rooney - Fagan. Widzów 73 933.
MANCHESTER UNITED: van der Sar - R. Da Silva, Ferdinand, Evans, Evra (87 F. Da Silva), Nani, Scholes (72 Gibson), Fletcher, Park, Owen (72 Berbatow), Rooney.
HULL: Myhill - McShane, Gardner, Zayatte, Dawson, Garcia (70 Ghilas), Barmby (57 Mendy), Boateng, Geovanni (74 Kilbane), Hunt, Fagan.
JC