W meczu kończącym niedzielny program gier 21. kolejki londyński Arsenal udał się na Reebok Stadium w Bolton. Po golach Cesca Fabregasa i Frana Meridy „Kanonierzy” odnieśli zasłużone zwycięstwo.
Nowy menedżerem Bolton Wanderers został Owen Coyle, który jeszcze niedawno prowadził inny klub zagrożony degradacją z Premiership, Burnley. Dzisiejszy debiut Coyle’a w roli ratownika „Kłusaków” nie należał do udanych. Wprawdzie zaraz po pierwszym gwizdku Phila Dowda do siatki Manuela Almunii trafił Ivan Klasnić, ale gol ten został słusznie anulowany. Arsenal, jak to w jego stylu, objął prowadzenie po misternej kombinacji z ważnym udziałem Eduardo. W posiadanie futbolówki wszedł wreszcie Cesc Fabregas i oddał pierwszorzędny strzał. Właśnie Fabregas powinien podwyższyć wynik jeszcze przed pauzą, ale wydawał się być wyraźnie zaskoczony podaniem Andrieja Arszawina i przepuszczeniem piłki przez Eduardo, choć nie powinien.
Do wyrównania powinien doprowadzić Matthew Taylor, jednak posłał piłkę nad poprzeczką. Strata tej szansy odbiła się czkawką. Składną akcję Arsenalu jak zwykle wykreował Fabregas, po centrze Eduardo niefortunnie przedłużył lot piłki Zat Knight i Fran Merida pewnie uderzył w przeciwległy róg. Gwoli ścisłości, w momencie dogrywania futbolówki przez Fabregasa do Eduardo w górę powinna pójść chorągiewka sędziego asystenta, bowiem Chorwat o brazylijskich korzeniach znajdował się na minimalnym ofsajdzie.
Znów pod kreską znalazła się Aston Villa, która z dziewięciu punktów możliwych do wywalczenia w trzech ostatnich meczach zdobyła zaledwie jedno „oczko”. Akurat po bezbramkowym meczu z West Ham United, którego bezpieczeństwa bramki szczęśliwie strzegł Robert Green. Natomiast w meczu z Fulham odnotował cenne zwycięstwo Blackburn Rovers. Po kornerze egzekwowanym przez Benniego McCarthy’ego nie zażegnał niebezpieczeństwa w obrębie „16” Damien Duff, za co został pokarany przez Chrisa Sambę. Wynik ustalił kapitan Blackburn, Ryan Nelsen, Ze strony londyńczyków szczególne powody do narzekania na pecha miał Clint Dempsey.
Aston Villa - West Ham 0-0
Sędziował Jones. Żółte kartki: Petrow - Kovac, Collison, Stanislas. Widzów 35 646.
ASTZON VILLA: Friedel - Cuellar, Collins, Dunne, Warnock, A. Young, Petrow, Milner, Downing, Agbonlahor, Heskey (57 Carew).
WEST HAM: Green - Faubert, Tomkins, Upson, Spector, Noble, Kovac (62 Stanislas), Parker (57 Diamanti), Behrami, Collison, Nouble (90 Da Costa).
Blackburn - Fulham 2-0 (1-0)
1-0 Samba 25
2-0 Nelsen 54
Sędziował Friend. Żółte kartki: Samba - Baird, Gera, Nevland. Widzów 21 287.
BLACKBURN: Robinson - Chimbonda, Samba, Nelsen, Givet (58 Hoilett), Emerton (83 Salgado), Nzonzi, Reid (70 Andrews), Olsson, Kalinić, McCarthy.
FULHAM: Schwarzer - Kelly, Hughes, Hangeland, Konchesky (46 Kallio), Duff, Baird, Murphy, Gera, Johnson, Dempsey (62 Nevland).
Bolton - Arsenal 0-2 (0-1)
0-1 Fabregas 28
0-2 Merida 78
Sędziował Dowd. Żółte kartki: Robinson - Vermaelen, Rosicky. Widzów 23 893.
BOLTON: Jaaskelainen - Steinsson, Cahill, Knight, Robinson, Lee, Muamba (61 McCann), Cohen (80 Gardner), Taylor, Klasnić (80 Elmander), K. Davies.
ARSENAL: Almunia - Sagna, Gallas, Vermaelen, Traore, Eastmond (63 Merida), Fabregas, Diaby, Rosicky (74 Clichy), Eduardo (84 Vela), Arszawin.
1. Chelsea 21 48 52-18
2. Manchester U. 22 47 49-19
3. Arsenal 21 45 55-23
4. Tottenham 21 38 42-22
5. Manchester C. 21 38 42-30
6. Aston Villa 21 36 29-18
7. Liverpool 21 34 38-26
8. Birmingham 21 33 21-19
9. Fulham 21 27 26-24
10. Everton 21 26 30-34
11. Stoke 21 25 19-26
12. Blackburn 22 24 23-39
13. Sunderland 21 23 30-38
14. Wigan 20 22 23-44
15. Burnley 21 20 22-43
16. West Ham 21 19 28-37
17. Wolverhampton 21 19 17-38
18. Hull 21 19 20-42
19. Bolton 19 18 26-38
20. Portsmouth 20 14 18-32
JC