W sparingowym meczu rozegranym w Skotnikach Sandecja Nowy Sącz zremisowała 2-2 z GKS-em Katowice, prowadzonym przez jej byłego trenera Roberta Moskala. Sądeczanie testowali nowych graczy, najlepsze wrażenie sprawił Damian Zbozień. To nie koniec testów w Sandecji.
Sandecja Nowy Sącz - GKS Katowice 2-2 (0-0)
0-1 Mieszczak
1-1 Gil
2-1 Zbozień (karny)
2-2 Pytlarz
Sandecja: Rożalski - Stokic, Skolnik, Zbozień, Kominiak - Zawiślan, Mladenović, Orzechowski, Pyciak - Gil, Kokosza oraz Kozioł, Szeliga), Słaby, Fałowski, Szczepański, Karambeu, Szczepanik.
GKS Katowice, I połowa: Gorczyca - Sroka, Napierała, Dziółka, Niechciał - Nowak, Cholerzyński, Plewnia, Hołota - Górski, Malicki; II połowa: Wiśniewski - Małkowski, Darda, Uszalewski, Kubies - Siedlarz, Ryś, Wijas, Sermak - Pytlarz, Mieszczak.
Sandecja testowała kandydatów do gry. Bramki zdobyli niedawny piłkarz Hutnika Rafał Gil z rzutu karnego i Damian Zbozień z Legii Warszawa.
- Mecz toczony był w trochę arktycznych warunkach, a oba zespoły nastawione były na walkę. Najbardziej pozytywnie wyróżnił się Zbozień, który zagrał obiecująco. Inni mieli lepsze i gorsze momenty. Na głębsze analizy musimy poczekać, dać sobie trochę czasu i porozmawiać - podsumował dla oficjalnej strony klubu trener Sandecji Dariusz Wójtowicz.
Zbozień był dyrygentem gry obronnej. Potwierdził także swoje umiejętności gry w powietrzu, zdobywając bramkę na 1-1 uderzeniem głową. Gola na 2-2 zdobył strzałem z jedenastu metrów zawodnik Hutnika - Gil. Karnego wypracował bardzo aktywny środkowy pomocnik - Serb Goran Mladenović, znany Wójtowiczowi z Kmity Zabierzów.
Oprócz wymienionych z dobrej strony zaprezentowali się obaj golkiperzy - Różalski i Kozioł oraz wracający z wypożyczeń Orzechowski i Zawiślan. Ten ostatni występował na prawej stronie pomocy, a po kontuzji Kokoszy przesunięty został do ataku. Kokosza to największy pechowiec sparingu, zawodnik Nidy Pińczów doznał urazu i musiał opuścić boisko w pierwszej połowie.
W Skotnikach trener Wójtowicz obserwował sporą grupę zawodników, ale to nie koniec testowania. - Cały czas szukamy. Awizowani są Senegalczycy i zawodnicy z Ghany. Na obóz ma dojechać dwóch innych graczy, którzy chcieliby się pokazać. Mamy bardzo liczną grupę. Na obóz pojedzie około 30 graczy, nawet trudno mi powiedzieć dokładnie ilu. Decyzje będą dopiero zapadać - tłumaczył szkoleniowiec. Sandecja wyrusza na zgrupowanie w poniedziałek.
ST/sandecja.pl/giepksa.pl
Aktualizacja 17.01.2010, 18:54