Już wiemy, że piłkarze Widzewa Łódź nadal będą grać w I lidze. Głośną sprawą zajmie się Wydział Dyscypliny PZPN, ale dopiero po otrzymaniu uzasadnienia Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu. To może potrwać ok. trzech tygodni.
Tematem "Widzew" zajmował się dzisiaj - w pierwszym punkcie - zarząd PZPN podczas posiedzenia w Warszawie i jak się dowiadujemy - nie było jednomyślności. Wydaje się, że łodzianie są bez szans na grę w ekstraklasie w tym sezonie i pozostanie im jedynie walczyć o jak najwyższe odszkodowanie.
Związek nie komentuje doniesień prasowych i ograniczył się w czwartek po południu do wydania krótkiego komunikatu:
W dniu dzisiejszym Zarząd PZPN wysłuchał referatu pełnomocnika mec. Krzysztofa Malinowskiego, reprezentującego interesy Federacji w postępowaniu przed Trybunałem Arbitrażowym ds. Sportu przy Polskim Komitecie Olimpijskim, dotyczącego motywów rozstrzygnięcia skargi wniesionej przez Klub Widzew Łódź S.A. Głos zabrał także prezes Klubu Widzew Łódź S.A. Marcin Animucki. Zarząd PZPN nie podejmie żadnej decyzji w sprawie Widzewa do czasu doręczenia przez Trybunał Arbitrażowy uzasadnienia wyroku, ani nie będzie do tego czasu oficjalnie komentował tej sprawy - można przeczytać w oświadczeniu umieszczonym na oficjalnym portalu internetowym Związku.
AnGo