Zwycięstwem 3-1 pierwszoligowej Termaliki Bruk-Bet Nieciecza nad trzecioligową Garbarnią zakończył się dzisiejszy sparing na stadionie KS Nadwiślan w Krakowie. Wygrana ekipy Mirosława Hajdy przesądzona została w końcowej fazie interesującego spotkania.
Do przerwy prowadziła jednak Garbarnia, po rozegraniu ładnej akcji przez Adama Przeniosłę i Rafała Kmaka, który skierował piłkę do siatki. Nieciecza całkowicie zmieniła skład po pauzie i z każdą minutą zarysowywała się coraz większa przewaga gości. Wprawdzie pod przeciwną bramką jeszcze przy stanie 1-0 mieli swe szanse Bartosz Praciak i Sebastian Sepioł (piękny, choć minimalnie zbyt wysoki lob), ale to rywale dyktowali warunki.
Stan meczu zmienił się zasadniczo w odstępie zaledwie kilkudziesięciu sekund. Pierwszy kłopot dla Garbarni zrodził się po złym wprowadzeniu piłki do gry przez rezerwowego bramkarza, Marcina Kościelnika. Powstał rozgardiasz, w końcu przerwany nieuchronnym strzałem Marcina Szałęgi pod poprzeczkę. Chwilę później wyczyn kolegi praktycznie skopiował Piotr Trafarski, również w tym przypadku trzeba mówić o nienagannej technice strzału. Kropkę nad „i” postawił Łukasz Szczoczarz, który po składnej akcji dopełnił formalności do pustej bramki.
• Garbarnia Kraków - Termalica-Brukbet Nieciecza 1-3 (1-0)
1-0 Kmak
1-1 Szałęga
1-2 Trafarski
1-3 Szczoczarz
GARBARNIA: Jękot - Mateusz Siedlarz, Haxhijaj, Pluta, Mitka, Kmak, Sepioł, Zelek, Marcin Siedlarz, Przeniosło, Praciak oraz Kościelnik, Kalemba, Stokłosa, Swaryczewski.
TERMALICA: Budka - Cios, Baran, Kowalski, Kubowicz, Fedoruk, Rybski, Prokop, Pawlusiński, Cichos, Mąka oraz Luboś, Wójcik, Tupalski, Piszczek, Cygnar, Szałęga, Jędryka, Szczoczarz, Trafarski, Ryguła, Towarnicki.
Sędziowali: Piotr Gajewski oraz Mariusz Ocieczek i Mateusz Ślizowski.
Mirosław Hajdo (Nieciecza):
- Po utracie bramki chłopcy byli bardzo pobudzeni. Byłem przekonany, że z upływem czasu ta sytuacja ulegnie zmianie i to Nieciecza zacznie strzelać gole. Tak się stało, ale nie to było najważniejsze w dzisiejszym meczu. Skonfrontowaliśmy się z przeciwnikiem fajnym, młodym, ambitnym. Takie mecze są dla nas ważne.
Jutro o 11-tej gramy w Skotnikach sparing z Puszczą Niepołomice, w poniedziałek udajemy się na tygodniowy pobyt do Kluczborka. Na tym etapach przygotowań trudno pokusić się o wiarygodną ocenę nowych zawodników. Na pewno są to gracze, którzy potrafią grać w piłkę. Zresztą wszyscy o tym wiemy.
Na razie jesteśmy w dość ostrym treningu, mamy inne priorytety. Potrzebne jest zespołowi coraz lepsze operowanie piłką, co powinno się poprawiać z każdym kolejnym sparingiem. Była to dopiero druga gra kontrolna Niecieczy. W Kluczborku zagramy z Ruchem Zdzieszowice, Odrą Opole, ROW-em Rybnik, Polonią Łaziska i MKS Kluczbork.
Krzysztof Szopa (Garbarnia):
- Młodość ma swoje prawa. Marcin Kościelnik, który zastąpił w bramce Adriana Jękota w trakcie drugiej części meczu, źle ocenił sytuację przy wznawianiu gry od bramki. Rywale podeszli wysoko pressingiem, odzyskali piłkę i tak padł gol na 1-1. Bramka na 2-1 dla Niecieczy była konsekwencją pierwszego gola. Moi zawodnicy jeszcze myśleli o tamtym zagraniu i raptem otrzymali drugie uderzenie.
Warto pamiętać, że Nieciecza zagrała dwoma całkiem różnymi składami, Dopóki „Garbarze” mieli siły, była konsekwentna gra w defensywie i sensowne szukanie szansy na skontrowanie przeciwnika. Dzisiejszy sparing służył dalszemu wkomponowaniu do drużyny nowych zawodników. Myślę o Rafale Kmaku i Kamilu Mitce. A także daniu szansy młodym zawodnikom, bowiem grałem dziś tak jak w lidze, czyli trzema „młodzieżowcami” na murawie.
O godz. 18.30 dziś wieczorem zupełnie inny skład rozegra w Skotnikach sparing z Borkiem. Oprócz Krzysztofa Żylskiego, Łukasza Szewczyka, Krzysztofa Kozieła i Krzysztofa Jamki, czyli „starej gwardii”, pojawi się inna grupa testowanych zawodników. Po dwóch dzisiejszych sparingach będzie można dokonać porównań.
JC