Minął termin, w którym czeski wiceprezes Odry Marek Zdrahal obiecał piłkarzom z Wodzisławia wypłatę zaległych pieniędzy. Na ich konta w ciągu tygodnia nie wpłynęły jednak żadne wypłaty. W tej sytuacji drużyna zgodnie postanowiła, że nie pojedzie na niedzielny mecz ligowy z Kolejarzem Stróże - informuje "Dziennik Zachodni".
- To była wspólna decyzja zawodników i sztabu szkoleniowego, bo mamy już dość zwodzenia nas i obiecywania gruszek na wierzbie, a później nie dotrzymywania słowa - powiedział jeden z piłkarzy Odry.
Zawodnicy zdementowali także wczoraj informację o tym, że na ich konta przed ostatnim meczem z Ruchem Radzionków trafiła w sumie kwota 50 tys. zł.
- Tych pieniędzy było tylko 25 tys. i zostały podzielone na całą drużynę, a także pracowników klubu. W sumie wypadło więc po niespełna tysiąc złotych na głowę - twierdzą anonimowo gracze z Wodzisławia dodając, że zaległości w wypłatach sięgają nawet ośmiu miesięcy.
dziennikzachodni.pl/90minut.pl