Konrad Cebula został nowym zawodnikiem Sandecji. Podpisał kontrakt do końca roku. W środę sądeczanie zaczynają sezon I-ligowy w Gorzowie Wielkopolskim.
Mecz z GKP został przełożony z weekendu, gdy świętowano w Nowym Sączu jubileusz 100-lecia klubu. Sądeczanie wyruszyli do Gorzowa w poniedziałek, trenowali w podkrakowskich Skotnikach i ruszyli w drugą część podróży. Są już na miejscu. W meczowej 18 znaleźli się nowi zawodnicy, raczej uda się dopełnić formalności związanych z występami obcokrajowców, dokumenty ostatniego Pavla Eismanna także dotarły, dziś w PZPN dopełnione były wszelkie formalności związane z jego rejestracją. Cebula w Gorzowie jeszcze nie zagra.
GKP Gorzów jest akurat tym rywalem, z którym Sandecja kończyła miniony, bardzo udany sezon. Pokonała go u siebie w ostatnim meczu 2-1. Trener gorzowian Krzysztof Pawlak podkreśla: - Cały czas uznajemy Sandecję za czołowy zespół I ligi, chociaż wiemy, że skład w porównaniu z tym z poprzedniego sezonu się zmienił. Mamy szeroki materiał o rywalu.
W Gorzowie także dokonano korekt w składzie: - Stworzyliśmy zespół na jaki nas stać. Z sześciu zawodników, których pozyskaliśmy, żaden nie osiągnął jeszcze zbyt wiele w piłce. Większość grała w zespołach Młodej Ekstraklasy. Na pewno przydałoby się nam jeszcze dwóch, trzech zawodników, którzy dodaliby nam siły ognia. Z zadaniami defensywnymi sobie radzimy, gorzej z ofensywą. Nie jest tajemnicą, że w sparingach tworzyliśmy sobie sytuacje bramkowe, ale bramek za dużo nie strzelaliśmy. Typowy napastnik, kiler boiskowy, by się nam przydał. Ale nie robimy z tego tragedii, znamy realia w klubie, młodzi chłopcy fajnie wkomponowali się w drużynę. Przecież cała pierwsza kolejka sypnęła niespodziankami. Tak może być i w naszym meczu.
Artur Andruszczak, kapitan GKP ma ambitny plan: - Ważny będzie start, dwa pierwsze mecze gramy u siebie. Marzę o tym, by zdobyć w nich sześć punktów, wtedy rywale będą się z nami liczyć w kolejnych spotkaniach. Jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do sezony, zespół mamy ciekawy, perspektywiczny.
Kibice Sandecji jeszcze nie wiedzą, czego się po mocno odmienionym zespole spodziewać. W sparingach wypadał różnie, przeszedł gruntowne zmiany w każdej formacji i na pewno nie jest jeszcze tak zgrany, jak by sobie życzył trener Dariusz Wójtowicz i jego współpracownicy. Mimo wszystko sądeczanie powinno przywieźć z Gorzowa jakąś zdobycz punktową.
Początek spotkania w Gorzowie o godz. 17.
DARO