Przemysław Tytoń bronił w meczu z Rosją solidnie i wprowadzał spokój pod naszą bramką. Na pytanie kto będzie bramkarzem w spotkaniu z Czechami, powiedział: - To decyzja trenera. Dla mnie nie jest ważne kto zagra. Liczy się dobro zespołu.
- Koledzy przede mną wykonali dziś ogromną robotę, w ostatnich minutach brakowało już sił, ale walczyli do końca. Wynik jest korzystny, choć mieliśmy swoje sytuacje i mogło być jeszcze lepiej. Przy straconej bramce nabiegał Rosjanin i nie zdążyłem zareagować. W przerwie w szatni powiedzieliśmy sobie, że mecz się jeszcze nie skończył. Skoro mieliśmy okazje, to i w drugiej połowie będziemy je mieć, tylko trzeba je wykorzystać. Każdy mecz buduje nas jako zespół. Po spotkaniu z Grecją nastroje nie były najlepsze, ale dziś zdobyliśmy bardzo ważny punkt. Z Czechami musimy i chcemy wygrać. Teraz optymalnie odpoczniemy i myślę, że sprawimy wiele radości polskim kibicom - obiecuje Przemysław Tytoń.
st/tvp