Za zamkniętymi drzwiami piłkarze Wisły pokonali 3-1 w sparingowym meczu I-ligową Sandecję Nowy Sącz. To był dla nich istatni sorawdzian przed meczem Ligi Europejskiej ze Standardem Liege. Kibice, którzy nie zostali wpuszczeni na stadion, zjawili się pod bramami, by wręczyć zwycięzcom niecodzienne trofeum.
Wisła Kraków – Sandecja Nowy Sącz 3:1 (2:0)
Bramki dla Wisły: Melikson 1, Małecki 35, Lamey 80 - Szczepański 87.
Sandecja Nowy Sącz, skład wyjściowy: Gerard Bieszczad - Marcin Makuch, Ján Frohlich, Martin Zlatohlavy, Marcin Woźniak - Kamil Majkowski, Dariusz Gawęcki, Petar Petran, Filip Burkhardt, Piotr Kosiorowski - Arkadiusz Aleksander.
W pierwszej połowie podopieczni trenera Kazimierza Moskala strzelili gościom z Nowego Sącza dwie bramki, a ich autorami byli Maor Melikson i Patryk Małecki. Po przerwie na listę strzelców wpisał się Michael Lamey. Sandecja raz pokonała bramkarza Wisły dzięki trafieniu Sebastiana Szczepańskiego.
Trener Kazimierz Moskal postanowił sprawdzić formę wszystkich piłkarzy. Z powodu kontuzji w składzie wiślaków zabrakło jedynie Radosława Sobolewskiego i Rafała Boguskiego.
Kibice Wisły zjawili się pod stadionem, a na koniec meczu wręczyli zwycięzcom Superpuchar im. Joanny Muchy ... Wbrew wcześniejszym zapowiedziom nie wybrali się manifestować do Warszawy w proteście wobec odwołania meczu o prawdziwy Superpuchar, tylko dobrze bawili się w Krakowie.
wisla.krakow.pl/skwk.pl/sandecja.pl