Piłkarze Wisły przygotowują się do meczu z Fulham. Z zespołem normalnie ćwiczy wracający do zdrowia Cwetan Genkow, kontuzja natomiast uniemożliwia udział w zajęciach Tomasowi Jirsakowi. Do treningu na boisku wraca powoli Patryk Małecki.
- Uraz Tomasa jest poważny, nie mógł wyjść na trening. Zobaczymy, czy będzie możliwość, żeby pojechał z nami na mecz do Londynu – poinformował trener Maaskant.Czeski pomocnik po ostatnim treningu przed meczem z Podbeskidziem zgłosił uraz mięśnia i z tego powodu nie znalazł się w kadrze na sobotnie spotkanie. Z tej samej przyczyny nie wyszedł także na poniedziałkowe zajęcia.
Problemy Radosława Sobolewskiego z jego ścięgnem Achillesa wymagają, żeby zawodnik przeszedł zabieg oczyszczenia tego ścięgna. Zostanie on przeprowadzony w środę, a potem kapitana Wisły czeka przerwa w treningach.
Lepiej wygląda sytuacja z Genkowem, który normalnie trenuje z drużyną. - Czuję jeszcze lekki ból, ale jeśli trener będzie mnie widział w kadrze na mecz z Fulham, to jestem gotowy do wyjazdu na to spotkanie – mówi bułgarski napastnik. Bez problemów ćwiczył także Marko Jovanović, który bezpośrednio po sobotnim meczu uskarżał się na lekki uraz kostki. Nie okazał się on jednak poważny i obrońca przygotowuje się normalnie do meczu z Fulham.
Na boisku treningowym pojawił się Patryk Małecki. Pierwszego dnia przebiegł kilkanaście okrążeń wokół murawy razem z Danielem Michalczykiem i Maorem Meliksonem, który także pracuje nad powrotem do zdrowia i już od kilku dni pojawia się na boisku treningowym. - Jeszcze trochę ból mi doskwiera, ale to chyba jest już taki ostatni ból – zapewnia Małecki cytowany na stronie klubu i dodaje: - Ciągnie mnie już na boisko. Zrobię wszystko, żeby wyjść na boisko jak najszybciej, ale wrócę do gry dopiero wtedy, gdy będzie wiadomo, że noga jest w stu procentach zdrowa.
wisla.krakow.pl